(...)całe życie żyłem tak, aby z chwilą, kiedy zginę, nie zos­tało po mnie niczy­je praw­dzi­we wspom­nienie i dla­tego nie mówiłem ludziom praw­dy o so­bie(...) i dla­tego uciekałem przed wszys­tkim co mogło się zdarzyć, gdyż bałem się ludzi i nie chciałem aby zos­tało po mnie nic.


całe-życie-żyłem-tak-aby z chwilą-kiedy-zginę-nie zos­ło-po mnie-niczy­-praw­dzi­we-wspom­nienie-i dla­tego-nie mówiłem
marek hłaskocałeżycieżyłemtakaby z chwiląkiedyzginęnie zos­tałopo mnieniczy­jepraw­dzi­wewspom­nieniei dla­tegonie mówiłemludziompraw­dyo so­bieuciekałemprzedwszys­tkimco mogło sięzdarzyćgdyżbałem sięludzii nie chciałemaby zos­tałonic()całe życieżycie żyłemżyłem takkiedy zginęnie zos­tało po mniepo mnie niczy­jeniczy­je praw­dzi­wepraw­dzi­we wspom­nieniewspom­nienie i dla­tegoi dla­tego nie mówiłemnie mówiłem ludziomludziom praw­dypraw­dy o so­bie()o so­bie() i dla­tegoi dla­tego uciekałemuciekałem przedprzed wszys­tkimwszys­tkim co mogło sięco mogło się zdarzyćgdyż bałem siębałem się ludziludzi i nie chciałemi nie chciałem aby zos­tałoaby zos­tało po mniepo mnie nic()całe życie żyłemżycie żyłem taknie zos­tało po mnie niczy­jepo mnie niczy­je praw­dzi­weniczy­je praw­dzi­we wspom­nieniepraw­dzi­we wspom­nienie i dla­tegowspom­nienie i dla­tego nie mówiłemi dla­tego nie mówiłem ludziomnie mówiłem ludziom praw­dyludziom praw­dy o so­bie()praw­dy o so­bie() i dla­tegoo so­bie() i dla­tego uciekałemi dla­tego uciekałem przeduciekałem przed wszys­tkimprzed wszys­tkim co mogło sięwszys­tkim co mogło się zdarzyćgdyż bałem się ludzibałem się ludzi i nie chciałemludzi i nie chciałem aby zos­tałoi nie chciałem aby zos­tało po mnieaby zos­tało po mnie nic

Zmiłuj się wreszcie! Czyż nie ma już miejsca Dla mej po­kuty i dla wybaczenia? Nie ma, zos­tało je­dynie poddanie I lęk przed hańbą, która mnie okryje Wśród duchów w dole...Spoj­rzałem w jej sza­re oczy, były zapłaka­ne. Całe czer­wo­ne, a po po­liczku spływały łzy. Chciałem je wyt­rzeć, ale objęła mnie i moc­no przy­tuliła. Tak jak­by chciała mnie przy­goto­wać na po­wie­dze­nie mi praw­dy, ale nic nie mogło mnie na to przygotować.Kiedy za­myka się oczy do snu, dusza zwi­ja się w ciele jak kłębek, po­zos­ta­wione sa­memu so­bie ciało spraw­dza, czy jeszcze is­tnieje. Wzbudza w so­bie wspom­nienia, bo każdy wy­kona­ny kiedyś gest, każde doz­na­nie zos­tało przez nie za­pamięta­ne. Ciało ma pa­mięć ab­so­lutną, je­go wspom­nienia prze­padają tyl­ko wte­dy, gdy ciało ginie.Wielu pragnęło zos­tać pi­sarza­mi prze­de wszys­tkim dla­tego, że mają ochotę żyć ja­ko pi­sarze. To sta­wianie wszys­tkiego na głowie. Prze­de wszys­tkim się żyje, a do­piero po­tem można ewen­tual­nie oce­nić, czy ma się coś do prze­kaza­nia, ale de­cydu­je o tym sa­mo życie. Za­pis jest owo­cem życia, nie zaś życie – owo­cem zapisu.Los to piękne słowo, za którym nie kry­je się nic kon­kret­ne­go. Zos­tało wy­myślo­ne przez ludzi dla us­pra­wied­li­wienia niedołęstwa, dla uchy­lenia się od mo­ral­nej od­po­wie­dzial­ności za po­pełnioną z głupia frant podłość.Lu­bię jak na mnie pat­rzysz swoimi niebies­ki­mi oczka­mi, z których można wyczy­tać jak bar­dzo mnie kochasz. Lu­bię Twój uśmiech bo jest przepiękny i zaw­sze wiem kiedy masz nie grzeczne myśli. Twój do­tyk spra­wia, że mam dreszcze na całym ciele, a gdy mnie całujesz brak­nie mi tchu. To dzięki To­bie jes­tem szczęśliwa i chce żeby tak zos­tało na zawsze... dziękuję M......