Całe życie żyliśmy jak­by na wa­liz­kach. Ty­siące przejść, niepew­ności, załamań. Ciągła pro­wizor­ka, tym­cza­sowość, by­le do jut­ra. A kiedyś zacznie się praw­dzi­we życie. No i masz. Przychodzi sta­rość i gdzie to praw­dzi­we życie? 


całe-życie-żyliśmy-jak­by-na wa­liz­kach-ty­ą przejść-niepew­noś-załamań-ciągła pro­wizor­ka-tym­cza­sowość-by­
tadeusz konwickicałeżycieżyliśmyjak­byna wa­liz­kachty­siące przejśćniepew­nościzałamańciągła pro­wizor­katym­cza­sowośćby­ledo jut­raa kiedyśzacznie siępraw­dzi­weżycieno i maszprzychodzi sta­rośći gdzieto praw­dzi­weżycie całe życieżycie żyliśmyżyliśmy jak­byjak­by na wa­liz­kachby­le do jut­raa kiedyś zacznie sięzacznie się praw­dzi­wepraw­dzi­we życieprzychodzi sta­rość i gdziei gdzie to praw­dzi­wecałe życie żyliśmyżycie żyliśmy jak­byżyliśmy jak­by na wa­liz­kacha kiedyś zacznie się praw­dzi­wezacznie się praw­dzi­we życieprzychodzi sta­rość i gdzie to praw­dzi­we

Całe życie żyliśmy jakby na walizkach. Tysiące przejść, niepewności, załamań. Ciągła prowizorka, tymczasowość, byle do jutra. A kiedyś zacznie się prawdziwe życie. No i masz. Przychodzi starość i gdzie to prawdziwe życie?Praw­dzi­we życie zaczy­na się wraz z praw­dzi­wym marze­niem. Kto pot­ra­fi marzyć, nie stra­cił nadziei. A nadzieja może wszystko.Nie mam cza­su na je­sien­ne smut­ki, bo życie toczy się Te­raz. Nie zna­my Jut­ra, ale wiemy o Dziś. Właśnie dzi­siaj jest dzień, żeby po­wie­dzieć so­bie, że życie jest Piękne, bo Jest. Życie jest faj­ne, bo jes­tem faj­na/faj­ny. Życie jest ra­dos­ne, bo pot­ra­fię się Uśmie­chnąć i po­dać ten pro­myk dalej.po­kora pro­wadzi do praw­dzi­wej miłości, a miłość - praw­dzi­wa miłość - ut­wier­dza w pokorze → Zaw­sze za­leżało mi na praw­dzi­wym doświad­cze­niu, na tym, by poczuć coś do końca, zo­baczyć, co życie ma w środku.Mówisz że wa­si wyz­nawcy już nie palą in­nych, nie składają ludzi w ofie­rze, ale praw­dzi­wa wiara to właśnie oz­nacza, ro­zumiesz? Poświęcać włas­ne życie, dzień po dni, w płomieniach, poświad­czając jej praw­dzi­wość, działając dla niej, od­dychając jej is­totą. To właśnie religia.