Całko­wicie poz­byłam się światła pus­tki. To tak, jak­by po całodzien­nych du­maniach nad tym, dlacze­go czu­je się kom­pletną ni­cość, nag­le uświada­miało się sa­memu so­bie, że po­woli próżnia się zapełnia.


całko­wicie-poz­byłam ę-światła-pus­tki-to tak-jak­by-po całodzien­nych-­maniach-nad-tym-dlacze­go-czu­ ę-kom­pletną-­cość
szantiilcałko­wiciepoz­byłam sięświatłapus­tkito takjak­bypo całodzien­nychdu­maniachnadtymdlacze­goczu­je siękom­pletnąni­cośćnag­leuświada­miało sięsa­memuso­bieże po­wolipróżnia sięzapełniacałko­wicie poz­byłam siępoz­byłam się światłaświatła pus­tkijak­by po całodzien­nychpo całodzien­nych du­maniachdu­maniach nadnad tymdlacze­go czu­je sięczu­je się kom­pletnąkom­pletną ni­cośćnag­le uświada­miało sięuświada­miało się sa­memusa­memu so­bieże po­woli próżnia siępróżnia się zapełniacałko­wicie poz­byłam się światłapoz­byłam się światła pus­tkijak­by po całodzien­nych du­maniachpo całodzien­nych du­maniach naddu­maniach nad tymdlacze­go czu­je się kom­pletnączu­je się kom­pletną ni­cośćnag­le uświada­miało się sa­memuuświada­miało się sa­memu so­bieże po­woli próżnia się zapełnia

Choćbyś przeg­rał całko­wicie, zbierz się, zgar­nij, zacznij od no­wa! Spróbuj bu­dować na tym, co w to­bie jest z Boga. -Stefan Wyszyński
choćbyś-przeg­rał-całko­wicie-zbierz-ę-zgar­nij-zacznij-od no­wa-spróbuj-bu­dować-na tym-co w to­bie-jest z boga