Chce um­rzeć, lecz żyję, chcę krzyczeć, lecz milczę, Chcę przes­tać kochać Cię, lecz nie potrafię. Jes­tem słaba, wiem, ale jes­tem człowiekiem.


chce-um­rzeć-lecz-żyję-chcę-krzyczeć-lecz-milczę-chcę-przes­ć-kochać-cię-lecz-nie potrafię-jes­tem-słaba-wiem-ale-jes­tem
agusia949chceum­rzećleczżyjęchcękrzyczećmilczęchcęprzes­taćkochaćcięnie potrafięjes­temsłabawiemalejes­temczłowiekiemchce um­rzećlecz żyjęchcę krzyczećlecz milczęchcę przes­taćprzes­tać kochaćkochać cięlecz nie potrafięjes­tem słabaale jes­temjes­tem człowiekiemchcę przes­tać kochaćprzes­tać kochać cięale jes­tem człowiekiemchcę przes­tać kochać cię

Wiem jak dot­rzeć W za­kamar­ki Ciebie Wiem i widzę Za­pach emoc­ji na ciele Czuję bi­cie Ser­ca ko­biece­go Jes­tem z tobą I nie chcę już Więcej wie­dzieć Cze­go ci trze­ba Jes­tem i ty jes­teś Wys­tar­czy dla nas Darów Bożych Z błękit­ne­go nieba Spójrz na mnie, jes­tem bied­ny i na­gi, ale jes­tem wodzem me­go na­rodu. My nie chce­my bo­gac­tw, chce­my dob­rze uczyć nasze dzieci. Bo­gac­twa nie dadzą nam nic dob­re­go. Nie będziemy ich mog­li zab­rać ze sobą na dru­gi świat. Nie chce­my bo­gac­tw, chce­my po­koju i miłości.jes­tem płaczącym niebem może cho­ciaż jedną kroplą kiedyś dot­knę two­jej skro­ni jes­tem smut­kiem w oczach zap­ra­cowa­nego mężczyzny który chciałby moc­no kochać jes­tem tes­knotą rodzinną kto może wie­dzieć jak długo mil­czeć gdy krzyczeć chce serce Jes­teś tu czu­je Cie lecz na Ciebie nie pat­rzę się chce za­pom­nieć o To­bie dziś ale mo­je ser­ce nie chce za ro­zumem iść i tak każde­go dnia od no­wa w mo­jej głowie wid­nieje Twa osoba poz­być się te­go ob­ra­zu nie mogę bo jes­tem bar­dzo za­kocha­na w Tobie ro­bie to ta­jem­nie, nie zauważasz tego ale to błąd bo zna­lazłaś drogę do ser­ca mego Bo ja po­kochać pragnę znów dla Ciebie tyl­ko żyć na zaw­sze Bo ja usłyszeć pragnę Cię Zo­baczyć zno­wu świat w Twych barwach I gotów jes­tem pójść na końca świata próg po Ciebie Lecz wiem nie znajdę nig­dzie Cie uciekłeś I chce za­pom­nieć wszys­tko złe nie mogę Bo ja  tak bar­dzo w cieniu łez żałuję I zed­rzeć tych gu­zików bramy I tych zamków ideały By po­wie­dzieć jes­tem Twoja A jed­nak niczyja I uk­ry­wając oczy moje Zat­ra­cic sie w Twoich I us­ta ot­warte sze­roko zamknięte Mówiące na przekór ser­cu Nie chcę ... Tak! Tak! Tak bar­dzo chcę! Byś tonął w nich Nie chcę Nie chcę, byś do­tykał jej Duszy co drży Nie chcę! Nie chce Cię znać Zapomniałam Imię. Imię. Imię ... Krzyczę każde­go dnia ...