Chcesz wie­dzieć jak ko­biety pot­ra­fią kochać, świado­mie kar­miąc cię miłością, aby zat­ruć two­je ciało i umysł, tyl­ko po to, aby cię zniszczyć? A następnie, kiedy kończy się na­miętność, wolą odejść? Jed­nocześnie ma­mią cię obiet­ni­cami, ro­biąc z ciebie głup­ka? Niemożli­we? To jeszcze nic.


chcesz-wie­dzieć-jak ko­biety-pot­ra­fią-kochać-świado­mie-kar­miąc-ę-miłośą-aby zat­ruć-two­-ciało-i umysł-tyl­ko-po to
mario puzochceszwie­dziećjak ko­bietypot­ra­fiąkochaćświado­miekar­miąccięmiłościąaby zat­rućtwo­jeciałoi umysłtyl­kopo toaby cięzniszczyća następniekiedykończy sięna­miętnośćwoląodejśćjed­nocześniema­miąobiet­ni­camiro­biącz ciebiegłup­kaniemożli­weto jeszczenicchcesz wie­dziećwie­dzieć jak ko­bietyjak ko­biety pot­ra­fiąpot­ra­fią kochaćświado­mie kar­miąckar­miąc cięcię miłościąaby zat­ruć two­jetwo­je ciałociało i umysłtyl­ko po toaby cię zniszczyćkiedy kończy siękończy się na­miętnośćwolą odejśćjed­nocześnie ma­miąma­mią cięcię obiet­ni­camiro­biąc z ciebiez ciebie głup­kato jeszcze nicchcesz wie­dzieć jak ko­bietywie­dzieć jak ko­biety pot­ra­fiąjak ko­biety pot­ra­fią kochaćświado­mie kar­miąc ciękar­miąc cię miłościąaby zat­ruć two­je ciałotwo­je ciało i umysłkiedy kończy się na­miętnośćjed­nocześnie ma­mią cięma­mią cię obiet­ni­camiro­biąc z ciebie głup­ka

Mat­ka mar­twiła się, że jej dziec­ko nie będzie in­te­ligen­tne, a do­piero co skończyło 3 lat­ka, jed­nakże chciała aby wszys­tko pot­ra­fiło. Kiedy dziec­ko przyszło i po­wie­działo: -Ma­mo, kocham Cię! -Syn­ku nie mam te­raz cza­su, załat­wiam dla ciebie studia...Chciałam Ci po­wie­dzieć, że to ko­niec te­go zim­ne­go spoj­rze­nia, ale nie pot­ra­fiłam obrócić się i odejść. Tak po pros­tu odejść, nie pat­rząc na Two­je smut­ne oczy. To nic, że nie widziałam Cię przez cały rok, a może więcej. Co­raz częściej spoglądam na Ciebie, gdy za­mykam oczy. Na­wet wte­dy nie pot­ra­fię po­wie­dzieć Ci, że to ko­niec. Ciągnę to bez­sensu. Dro­gi Aniele.Bóg stworzył ko­biety bez poczu­cia hu­moru - w re­zul­ta­cie pot­ra­fią one tyl­ko kochać mężczyzn, za­miast śmiać się z nich.Żyje­cie tyl­ko raz! Nie mu­sicie wy­bierać niemożli­wej ścieżki. Możecie żyć tak jak chce­cie, umierać jak chce­cie... Ale...bez względu na ob­raną drogę... Nig­dy nie za­pomi­naj­cie o tym, by chro­nić tych którzy są dla was ważni! Bo kochając nie od­czu­wasz bólu...nie masz pojęcia o ra­nie, jaką no­sisz w ser­cu, na­pawasz się cier­pieniem, pot­ra­fisz kochać go na­wet kiedy cię niena­widzi, kiedy każe ci odejść... i prag­niesz tyl­ko jed­ne­go...znów uj­rzeć je­go posępną twarz..Chciałam mieć ciebie na wyłączność. Jak za­pach ulu­bionych perfum. Ale trzy­małam cię zbyt mocno. I wy­paliłam dziurę w sercu. Nie ma cię dla mnie i nie było. Prag­nieniem stworzyłam twój obraz. I wy­kar­miłam twoją miłość, której sma­ku nig­dy nie poznasz. Chciałam zat­rzy­mać so­bie ciebie, jak szcze­nię porzu­cone w rowie... Za­pom­niałam jed­nak, ty nie wiesz, że już nie za­kocham się w Tobie...