Chciał być romantykiem Nie umiał niestety By tra­fić do ser­ca Kocha­nej kobiety Za mało się starał Źle miłość pojmował Za­miast pat­rzeć w oczy Cza­su jej żałował Miał go tyl­ko tyle By się zadowolić Za­miast się postarać I troszkę podszkolić Pan­na się znudziła Uciekła niestety Wyszła za innego Co miał te zalety.


chciał-być-romantykiem-nie-umiał-niestety-by-tra­fić-do ser­ca-kocha­nej-kobiety-za-ło ę-starał-Ź-miłość-pojmował-za­miast
misiek45chciałbyćromantykiemnieumiałniestetybytra­fićdo ser­cakocha­nejkobietyzamało sięstarałŹlemiłośćpojmowałza­miastpat­rzećw oczycza­sujejżałowałmiałgo tyl­kotyleby sięzadowolićza­miast siępostaraćtroszkępodszkolićpan­na sięznudziłauciekławyszłaza innegocomiałte zaletychciał byćbyć romantykiemromantykiem nienie umiałumiał niestetyniestety byby tra­fićtra­fić do ser­cado ser­ca kocha­nejkocha­nej kobietykobiety zaza mało sięmało się starałstarał ŹleŹle miłośćmiłość pojmowałpojmował za­miastza­miast pat­rzećpat­rzeć w oczyw oczy cza­sucza­su jejjej żałowałżałował miałmiał go tyl­kogo tyl­ko tyletyle by sięby się zadowolićzadowolić za­miast sięza­miast się postaraćpostarać ii troszkętroszkę podszkolićpodszkolić pan­na siępan­na się znudziłaznudziła uciekłauciekła niestetyniestety wyszławyszła za innegoza innego coco miałmiał te zaletychciał być romantykiembyć romantykiem nieromantykiem nie umiałnie umiał niestetyumiał niestety byniestety by tra­fićby tra­fić do ser­catra­fić do ser­ca kocha­nejdo ser­ca kocha­nej kobietykocha­nej kobiety zakobiety za mało sięza mało się starałmało się starał Źlestarał Źle miłośćŹle miłość pojmowałmiłość pojmował za­miastpojmował za­miast pat­rzećza­miast pat­rzeć w oczypat­rzeć w oczy cza­suw oczy cza­su jejcza­su jej żałowałjej żałował miałżałował miał go tyl­komiał go tyl­ko tylego tyl­ko tyle by siętyle by się zadowolićby się zadowolić za­miast sięzadowolić za­miast się postaraćza­miast się postarać ipostarać i troszkęi troszkę podszkolićtroszkę podszkolić pan­na siępodszkolić pan­na się znudziłapan­na się znudziła uciekłaznudziła uciekła niestetyuciekła niestety wyszłaniestety wyszła za innegowyszła za innego coza innego co miałco miał te zalety

Śmierć kli­niczna to ta­ka śmierć, z której cza­sami się pow­ra­ca po to tyl­ko, by rzec: niestety.Choćbym chciał, to co bym chciał I no gdy­bym już miał, to co bym miał I smu­tek mój za­kopałbym przed upadkami Lecz od cza­su do cza­su pod­le­wałbym łzami I ra­dość kiełkującą roz­da­wałbym wokół To­bym i tak ja­koś dziw­nie i ni­jak się czół To przez to, że jes­teś lecz Ciebie nie ma Wten­czas, gdy nie by­wałaś, a bywałaś To mo­ja dusza nie do­tykała zim­ne­go dna Wie­działem też, że nie znałaś lecz kochałaś  Pot­ra­fił się op­rzeć tyl­ko tym po­kusom, których nie miał.Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał - byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje /. . . /. .W głębi ser­ca, które­go prze­cież nie mam-chciałabym wyz­wo­lić się z pan­cerza, w którym tkwię. Z klat­ki. Wyf­runąć ja­koś. Jak Piot­ruś Pan al­bo jak sen o lek­kości, o ba­lonie, po­rywającym za­miast Tad­ka Niejad­ka-właśnie mnie.Kiedy się kocha kobietę wszystko, co łączy się z jej obrazem, miłość nasza stroi w zalety i cnoty urojone.