Chciałabym za­nu­cić ci pieśń. Taką cichutką, lekką, której nikt by nie słyszał. Chciałabym ci powiedzieć jak bar­dzo kocham, kochałam. Szep­tem wy­cedzić słowa z lek­kim tchnieniem. Dać cho­ciaż chwilę ukojenia. Wiem, że pow­tarzam błędy. Nie umiem. Cichut­ko myślę. Słyszysz mnie. Co mogłabym po­wie­dzieć? No co? Już nie płacz. Wiesz, że nie istnieję. To tyl­ko mój cień. Mój cień. --- z se­rii


chciałabym-za­nu­ć- pieśń-taką-cichutką-lekką-której nikt-by nie słyszał-chciałabym- powiedzieć-jak-bar­dzo-kocham-kochałam
emilia szumiłochciałabymza­nu­cićci pieśńtakącichutkąlekkąktórej niktby nie słyszałci powiedziećjakbar­dzokochamkochałamszep­temwy­cedzićsłowalek­kimtchnieniemdaćcho­ciażchwilęukojeniawiemże pow­tarzambłędynieumiemcichut­komyślęsłyszyszmniecomogłabympo­wie­dziećnocojużnie płaczwieszże nie istniejętotyl­komójcieńmójse­riilis­tydo ciebie chciałabym za­nu­cićza­nu­cić ci pieśńtaką cichutkąktórej nikt by nie słyszałchciałabym ci powiedziećci powiedzieć jakjak bar­dzobar­dzo kochamszep­tem wy­cedzićwy­cedzić słowasłowa zz lek­kimlek­kim tchnieniemdać cho­ciażcho­ciaż chwilęchwilę ukojeniaże pow­tarzam błędynie umiemcichut­ko myślęsłyszysz mnieco mogłabymmogłabym po­wie­dziećno cojuż nie płacztyl­ko mójmój cieńmój cieńz se­riichciałabym za­nu­cić ci pieśńchciałabym ci powiedzieć jakci powiedzieć jak bar­dzojak bar­dzo kochamszep­tem wy­cedzić słowawy­cedzić słowa zsłowa z lek­kimz lek­kim tchnieniemdać cho­ciaż chwilęcho­ciaż chwilę ukojeniaco mogłabym po­wie­dziećtyl­ko mój cieńz se­rii

Kocham mo­jego wspa­niałego mężczyznę, który jest ze mną od dwóch lat i wiem że chce być ze mną na zaw­sze.. i tak bar­dzo chciałabym po pros­tu po­wie­dzieć ko­muś jak bar­dzo jes­tem szczęśli­wa, i że tak moc­no ktoś mnie po­kochał a ja to odwzajemniłam.Chciałabym coś napisać, po­kazać co we mnie siedzi. Tyl­ko ja­koś tak trudno, czy nie zaczną gadać sąsiedzi? Bo ja nig­dy nie mówię, co mi tam w duszy gra. Zaw­sze myślałam, że dzięki te­mu uchro­nię się od zła. Te­raz już sa­ma nie wiem czy się cza­sem nie pomyliłam. Cho­ciaż pra­wie samą siebie, o tym ja­ka jestem zmyliłam. Chciałabym chy­ba to od­kręcić jakoś. Bo ta­kie sa­mot­ne życie, ma jed­nak słabą jakość.Przychodzę do Ciebie w lek­kim powiewie. De­likat­nie mus­kam two­je włosy, po­liczki i usta... słyszysz mój głos... czu­jesz mój do­tyk.... reszta to tajemniczość...Smut­no mi, gdy wiem, co Twe ser­ce czu­je do mnie, a Ty nie pot­ra­fisz po­wie­dzieć wprost Ja cię kocham, i o tym wiem To do ciebie na­leży każdy me­go życia dzień Chciałabym ci coś po­wie­dzieć, lecz po­rażki się boje Te­raz na roz­sta­ju dróg stoję Bo chce zaurocze­nie wyz­nać ci Lecz bo­je się , że Chciałabym się zwinąć jak kot, w su­pełek, i zasnąć. I żeby przyśniła mi się ja i po­wie­działa mi kim jestem. A mi śni się tyl­ko że nie wiem co powiedzieć.