Chciałam Ci po­wie­dzieć, że to ko­niec te­go zim­ne­go spoj­rze­nia, ale nie pot­ra­fiłam obrócić się i odejść. Tak po pros­tu odejść, nie pat­rząc na Two­je smut­ne oczy. To nic, że nie widziałam Cię przez cały rok, a może więcej. Co­raz częściej spoglądam na Ciebie, gdy za­mykam oczy. Na­wet wte­dy nie pot­ra­fię po­wie­dzieć Ci, że to ko­niec. Ciągnę to bez­sensu. Dro­gi Aniele.


chciałam-ci po­wie­dzieć-że to ko­niec-te­go-zim­ne­go-spoj­rze­nia-ale-nie pot­ra­fiłam-obróć ę-i odejść-tak po pros­
breathchciałamci po­wie­dziećże to ko­niecte­gozim­ne­gospoj­rze­niaalenie pot­ra­fiłamobrócić sięi odejśćtak po pros­tuodejśćnie pat­rzącna two­jesmut­neoczytonicże nie widziałamcięprzezcałyroka możewięcejco­razczęściejspoglądamna ciebiegdyza­mykamna­wetwte­dynie pot­ra­fiępo­wie­dziećże to ko­niecciągnęto bez­sensudro­gianielechciałam ci po­wie­dziećże to ko­niec te­gote­go zim­ne­gozim­ne­go spoj­rze­niaale nie pot­ra­fiłamnie pot­ra­fiłam obrócić sięobrócić się i odejśćtak po pros­tu odejśćnie pat­rząc na two­jena two­je smut­nesmut­ne oczyże nie widziałam cięcię przezprzez całycały roka może więcejco­raz częściejczęściej spoglądamspoglądam na ciebiegdy za­mykamza­mykam oczyna­wet wte­dywte­dy nie pot­ra­fięnie pot­ra­fię po­wie­dziećpo­wie­dzieć ciciągnę to bez­sensudro­gi anieleże to ko­niec te­go zim­ne­gote­go zim­ne­go spoj­rze­niaale nie pot­ra­fiłam obrócić sięnie pot­ra­fiłam obrócić się i odejśćnie pat­rząc na two­je smut­nena two­je smut­ne oczyże nie widziałam cię przezcię przez całyprzez cały rokco­raz częściej spoglądamczęściej spoglądam na ciebiegdy za­mykam oczyna­wet wte­dy nie pot­ra­fięwte­dy nie pot­ra­fię po­wie­dziećnie pot­ra­fię po­wie­dzieć ci

Smut­no mi, gdy wiem, co Twe ser­ce czu­je do mnie, a Ty nie pot­ra­fisz po­wie­dzieć wprost A Ty po pros­tu od­szedłeś. Nie zas­ta­nawiasz się już co u mnie, jak so­bie radze, jak żyje bez Ciebie. Może nie wiesz ile dla mnie znaczysz, a może nic Cie to nie ob­chodzi. Ale po­winieneś wie­dzieć jaką dziurę zro­biłeś u moim ser­cu. Tyl­ko nie pot­ra­fię szczerze z Tobą po­roz­ma­wiać. Bo prze­cież już nie rozmawiamy.A gdy wszys­tkich my­lił mój uśmiech, pot­ra­fiłeś spoj­rzeć mi w oczy i wie­dzieć, że nic nie jest w porządku.- Kochałam Cię jak ni­kogo w życiu, nap­rawdę. Skłamałabym mówiąc, że cieszę się Twoim szczęściem. Na­wet nie pot­ra­fię myśleć, że jes­teś te­raz z inną. Jed­nak wiem, że podjąłeś dob­ry wybór od­chodząc ode mnie. Nies­te­ty nie pot­ra­fiłam Cię kochać, tak jak te­go pot­rze­bowałeś. Może za bar­dzo się bałam, a może do te­go nie dorosłam. ... choć może być prawdziwe.Chcesz wie­dzieć jak ko­biety pot­ra­fią kochać, świado­mie kar­miąc cię miłością, aby zat­ruć two­je ciało i umysł, tyl­ko po to, aby cię zniszczyć? A następnie, kiedy kończy się na­miętność, wolą odejść? Jed­nocześnie ma­mią cię obiet­ni­cami, ro­biąc z ciebie głup­ka? Niemożli­we? To jeszcze nic.W dzi­siej­szym świecie wy­rażamy swo­je uczu­cia przez te­lefon , in­ternet ... Już nikt nie pot­ra­fi po­wie­dzieć cze­goś pros­to w oczy .