Chciałbym wie­dziec czy się mylę Czy to co uważam za właści­we, ty uz­nasz za prawdziwe Czy mogę czuc, czy może mam się du­sic ? Mam dosc zmieniania me­go świata Chciałbym ply­nac wraz z nur­tem mych myśli Od­czu­wac szczęscie, a niena­wisc niszczyc Wstając ra­no widziec świat Który w so­bie od daw­na mam.


chciałbym-wie­dziec-czy ę-mylę-czy-to co uważam-za właś­we-ty uz­nasz-za prawdziwe-czy-mogę-czuc-czy-może-mam ę-­sic-mam-dosc
s4ncrumchciałbymwie­dziecczy sięmylęczyto co uważamza właści­wety uz­naszza prawdziwemogęczucczymożemam siędu­sicmamdosczmienianiame­goświataply­nacwrazz nur­temmychmyśliod­czu­wacszczęsciea niena­wiscniszczycwstającra­nowidziecświatktóryw so­bieod daw­namamchciałbym wie­dziecwie­dziec czy sięczy się mylęmylę czyczy to co uważamto co uważam za właści­wety uz­nasz za prawdziweza prawdziwe czyczy mogęmogę czucczy możemoże mam sięmam się du­sicdu­sicmammam doscdosc zmienianiazmieniania me­gome­go świataświata chciałbymchciałbym ply­nacply­nac wrazwraz z nur­temz nur­tem mychmych myślimyśli od­czu­wacod­czu­wac szczęsciea niena­wisc niszczycniszczyc wstającwstając ra­nora­no widziecwidziec światświat któryktóry w so­biew so­bie od daw­naod daw­na mamchciałbym wie­dziec czy sięwie­dziec czy się mylęczy się mylę czymylę czy to co uważamczy to co uważam za właści­wety uz­nasz za prawdziwe czyza prawdziwe czy mogęczy mogę czucczy może mam sięmoże mam się du­sicmam się du­sicmam doscmam dosc zmienianiadosc zmieniania me­gozmieniania me­go światame­go świata chciałbymświata chciałbym ply­nacchciałbym ply­nac wrazply­nac wraz z nur­temwraz z nur­tem mychz nur­tem mych myślimych myśli od­czu­wacmyśli od­czu­wac szczęsciea niena­wisc niszczyc wstającniszczyc wstając ra­nowstając ra­no widziecra­no widziec światwidziec świat któryświat który w so­biektóry w so­bie od daw­naw so­bie od daw­na mam

To nie ta­kie pros­te cho­wać Ten cały zamęt w środ­ku. Siedzę zam­knieta w swo­jej głowie pa­miętając wszys­tko to co po­wie­dzialeś ta cisza to to, co mnie za­bija w chwi­li gdy pot­rze­buje tak bar­dzo Twe­go głosu... roz­pa­dam się, ale mam py­tanie Czy to zbrod­nia, czy ja prze­sadzam? Czy jes­tem skałą, różą, pięścią? Czy od­dechem na końcu pocałunku? choć wszyscy ro­bimy błędy dziś trzeba umieć wybaczyć szczęście mam w was ra­dość mam zam­knij oczy ten po­tok to szczęście mam was ra­dość mam Jes­tem sa­mot­na, zmęczo­na, smut­na, jes­tem za­dowo­lona, mam szczęście, mam pecha; mogę siebie opi­sać wszys­tki­mi ty­mi słowa­mi każde­go dnia ty­god­nia. No i pew­nie mogę też po­wie­dzieć, że wszys­tko w porządku.Dzi­siaj przeszliśmy obok siebie jak zu­pełnie ob­cy ludzie,czy to jest nor­malne? Wiesz jak Cię zo­baczyłam tam w da­li,nie wie­działam co mam ro­bić,czy się przy­witać czy może po pros­tu się od­wrócić i oczy­wiście wyb­rałam tą drugą op­cję,bo łat­wiej­sza w wy­kona­niu...Ale po­tem żałowałam,że się tak głupio zacho­wałam,ale już było za późno...Mam tyl­ko jed­no marze­nie. Mam tyl­ko jedną rzecz którą chciałbym zo­baczyć tak nap­rawdę. Chciałbym zo­baczyć jak żyją ra­zem – czar­ni, biali, Chińczy­cy, wszys­cy – to wszystko.już nie mam li­nii papilarnej jed­ne­go właści­wego palca już jej we mnie nie roz­poznasz po ge­noty­pie penisa i nie od­po­wiesz so­bie czy chodzi tu o nas czy o mnie jedynie