Chciałem miłości, a miłość mnie nie chciała, a po­dob­no jest miłością, kto­kol­wiek. Nie tracę wiary, bo miłość to al­bo za mało, al­bo już wszystko.


chciałem-miłoś-a miłość-mnie-nie chciała-a po­dob­no-jest miłośą-kto­kol­wiek-nie tracę-wiary-bo miłość-to al­bo-za ło
myarczichciałemmiłościa miłośćmnienie chciałaa po­dob­nojest miłościąkto­kol­wieknie tracęwiarybo miłośćto al­boza małoal­bojużwszystkochciałem miłościa miłość mniemnie nie chciałaa po­dob­no jest miłościąnie tracę wiarybo miłość to al­boto al­bo za małoal­bo jużjuż wszystkoa miłość mnie nie chciałabo miłość to al­bo za małoal­bo już wszystko

Miłość jest aktem wiary i kto ma mało wiary, ma mało miłości.Spot­ka­nie ko­goś, ko­go po­kocha się z wza­jem­nością, jest wspa­niałym uczu­ciem. Ale spot­ka­nie brat­niej duszy jest uczu­ciem chy­ba jeszcze wspa­nial­szym. Brat­nia dusza to ktoś, kto ro­zumie cię le­piej niż kto­kol­wiek in­ny, kocha cię bar­dziej niż kto­kol­wiek in­ny, będzie przy to­bie zaw­sze, bez względu na wszys­tko. Po­dob­no nic nie trwa wie­cznie, ale ja moc­no wierzę w to, że cza­sami miłość trwa na­wet wte­dy, kiedy ukocha­na oso­ba odejdzie.Nie pot­ra­fiłem nig­dy po­wie­dzieć kłam­stwa, w które by kto­kol­wiek wątpił, ani praw­dy, w którą by kto­kol­wiek uwierzył.Kto­kol­wiek mi mówi, że je­go wiara jest skończo­na i skończo­na jest je­go niewiara, po­dej­rze­wam, że nie mówi o wie­rze, lecz o złudze­niu wiary.Miłość małżeńska nie jest prostym dodaniem dwóch różnych miłości: miłości męża i żony, ale jest miłością, którą żyją dwie osoby, i która sprawia, że stają się one nie tylko jednym ciałem, ale nade wszystko jednym sercem i jedną duszą.Miłość daje siebie i tylko siebie, w niej wszystko się zawiera. Miłość nic nie pochłania i nie da się pochłonąć, gdyż miłość samą miłością się napełnia.