Chcieliśmy jak najlepiej, a wyszło tak jak zawsze.


chcieliśmy-jak-najlepiej-a-wyszło-tak-jak-zawsze
wiktor czernomyrdinchcieliśmyjaknajlepiejwyszłotakzawszechcieliśmy jakjak najlepiejwyszło taktak jakjak zawszechcieliśmy jak najlepieja wyszło takwyszło tak jaktak jak zawszea wyszło tak jakwyszło tak jak zawszea wyszło tak jak zawsze

Jak głód najlepiej jeść gotuje, tak fatyga najlepiej ściele.Tak jak przyjemność nie zawsze towarzyszy chlubie, tak samo prostem jest, iż chluba nie zawsze idzie w ślad za przyjemnością.uczy­liśmy się na pa­mięć pos­pie­sznie i bezbronnie w ciszy i nieśmiałości swoich łez i oddechów po raz pierwszy chwy­taliśmy ogień jak­by miał być wieczny po­między na­mi było wiele rozpaczy wte­dy kiedy tak bardzo nie chcieliśmy się stracić Two­je spoj­rze­nie było czymś więcej nag­le jaśniało gwiazdami świat w jed­nym momencie spa­dał... z nami ku nam płonęłam pragnęłam wieczności każdy pocałunek składa­ny z czcią w swoim smut­ku końca szeptem czułością wszys­tko zaczy­nało się od nowa. Nikt tak mnie nie kochał, jak Ty A może by tak prościej? Połamać mi tyl­ko kości. W gips i by się zrosło I wyszło z pa­mięci naj­da­lej wiosną. Al­bo jeszcze inaczej. Zamęczyć mnie przez pracę. Może cho­ciaż nie zauważę Jak bar­dzo jes­tem ob­darta z marzeń. Że jak? Wiem. Nie może być prosto. Ra­ny le­piej sma­kują na ostro I le­piej żeby się nie goiło. A no­we za­daje wciąż sta­ra miłość.`Są ta­kie chwi­le, że mam wrażenie, że wszys­cy się ode mnie odwracają.. Ulu­biona piosen­ka nie działa tak us­po­kajająco jak zwykle.. Ulu­biona cze­kola­da nie jest tak trus­kawko­wa jak zawsze.. A ulu­biony ty nie jes­teś sobą ! Jes­teś jak po­wiew wiatru Który przychodzi z wiel­ka siłą I za­nika ja­koś tak po cichu Po­zos­ta­wiając szum Od­bi­jający się w moich uszach Niczym echo w lesie Ta­kie lekkie Jak mgła opa­dająca na trawę Udając lawę wulkaniczną I tak gorącem kopiesz Z wielką siłą elektryczną Po czym normalnie Zwyczajnie Jes­teś jak­byś była od zawsze Odchodzisz Przychodzisz Na szczęście Zaw­sze do mnie znasz drogę 16.00 28.01.2015.....z de­dyk.dla M.... றiℓℓ..