choć byś odszedł.. będę cze­kać tu... jak wier­ny duch....... będę cze­kać tu... przez wiek cały... będę cze­kać tu... proszę za­pamiętaj że nie uciek­niesz mi już, na­wet w prze snu bo ja do końca będę cze­kać tu !!! 


choć-byś-odszedł-będę-cze­kać-jak-wier­ny-duch-będę-cze­kać-przez-wiek-cały-będę-cze­kać-proszę
anileczek893choćbyśodszedłbędęcze­kaćjakwier­nyduchprzezwiekcałyproszęza­pamiętajże nie uciek­nieszmi jużna­wetw przesnubo ja do końcatu  choć byśbyś odszedłbędę cze­kaćcze­kać tutu jakjak wier­nywier­ny duchbędę cze­kaćcze­kać tutu przezprzez wiekwiek całycały będębędę cze­kaćcze­kać tutu proszęproszę za­pamiętajza­pamiętaj że nie uciek­nieszże nie uciek­niesz mi jużna­wet w przew prze snusnu bo ja do końcabo ja do końca będębędę cze­kaćchoć byś odszedłbędę cze­kać tucze­kać tu jaktu jak wier­nyjak wier­ny duchbędę cze­kać tucze­kać tu przeztu przez wiekprzez wiek caływiek cały będęcały będę cze­kaćbędę cze­kać tucze­kać tu proszętu proszę za­pamiętajproszę za­pamiętaj że nie uciek­nieszza­pamiętaj że nie uciek­niesz mi jużna­wet w prze snuw prze snu bo ja do końcasnu bo ja do końca będębo ja do końca będę cze­kać

Będę tu cze­kać dopóki pro­mienie słońca zwiędną Będę tu cze­kać nim z drzew liście spadną set­ny raz Bo mogę cze­kać tu na ciebie na­wet set­ki lat Lilu Bar­dzo przy­jem­nie cze­kać na jakąś pa­nią. Właśnie cze­kać jest chy­ba najprzyjemniej.Na­wet czas ocze­kiwa­nia na Ciebie kiedyś się skończy. A kiedy czas się skończy, przeg­rasz... I wte­dy już cze­kać nie będę...Ohh... ile bym dała by przeżyć miłość. Lecz muszę cze­kać, cze­kać aż sa­ma mnie odnajdze. Nie wol­no pos­pie­szać miłości! Cier­pli­wość zro­bi swoje.do ciebie mor­sem zapukam i echo­sondę wyślę w priory­teto­wym liście bez­prze­wodo­wo w załączni­ku lub mailowo ka­nałami snami pod­nieb­ny­mi aerop­la­nami chmurami choć to nieoczywiste w pe­wien sposób zagmatwane cze­kać będę na odzew ni­hilis­tyczny­mi dniami Cze­kałem wraz z in­ny­mi na nor­malność i długo przyszło nam cze­kać. Reszta cze­kała wciąż, jak­by na cud. I by­li źli, i złości­li się, bo nie nad­szedł. By­li źli na prze­ciętność, na niemożli­wość zdarze­nia się cudu.