choć zdarza się, że nie wiem co czuję to kiedy duszę moją coś kłuje co myślę, to ci powiem ura­ziłaś ją bowiem na­zywając mnie bez­dusznym chujem 


choć-zdarza-ę-że nie wiem-co czuję-to-kiedy-duszę-moją-coś-kłuje-co-myślę-to  powiem-ura­ziłaś-ją bowiem-na­zywając-mnie
paskichoćzdarzasięże nie wiemco czujętokiedyduszęmojącośkłujecomyślęto ci powiemura­ziłaśją bowiemna­zywającmniebez­dusznymchujem choć zdarzazdarza sięże nie wiem co czujękiedy duszęduszę mojąmoją coścoś kłujekłuje coco myślęto ci powiem ura­ziłaśura­ziłaś ją bowiemją bowiem na­zywającna­zywając mniemnie bez­dusznymbez­dusznym chujem choć zdarza sięco czuję to kiedykiedy duszę mojąduszę moją cośmoją coś kłujecoś kłuje cokłuje co myślęto ci powiem ura­ziłaś ją bowiemura­ziłaś ją bowiem na­zywającją bowiem na­zywając mniena­zywając mnie bez­dusznymmnie bez­dusznym chujem że nie wiem co czuję to kiedyco czuję to kiedy duszękiedy duszę moją cośduszę moją coś kłujemoją coś kłuje cocoś kłuje co myślęto ci powiem ura­ziłaś ją bowiem na­zywającura­ziłaś ją bowiem na­zywając mnieją bowiem na­zywając mnie bez­dusznymna­zywając mnie bez­dusznym chujem że nie wiem co czuję to kiedy duszęco czuję to kiedy duszę mojąkiedy duszę moją coś kłujeduszę moją coś kłuje comoją coś kłuje co myślęto ci powiem ura­ziłaś ją bowiem na­zywając mnieura­ziłaś ją bowiem na­zywając mnie bez­dusznymją bowiem na­zywając mnie bez­dusznym chujem 

Czuję jakąś pus­tkę w so­bie, tyl­ko nie wiem ja­kiego rodza­ju... Czuję się ta­ka bez­silna... W su­mie nie wiem czy coś by to mogła zmienić...I dziś wiem jedno - błogosławieństwo, na które się nie godzimy, z czasem obraca się w przekleństwo. Nie oczekuje już niczego od życia. A ty zmuszasz mnie, bym dojrzał bogactwa i horyzonty które przerastają moją wyobraźnie. Teraz kiedy je zobaczyłem i przeczułem ogrom moich możliwości, czuję się gorzej niż kiedykolwiek przedtem. Bo wiem, że mogę zdobyć wszystko, tylko tego nie chcę.Czy mam to sa­mo co Ty nie wiem,każdy jest in­dy­widualistą w swej wyjątko­wości. Jes­teś dla mnie jak de­fib­ry­lator - po­budzasz mo­je ser­ce do życia, jes­teś jak ogień roz­pa­lasz mo­je zmysły, jes­teś jak nar­ko­tyk uza­leżniasz, a ja się te­mu wszys­tkiemu pod­da­je choć bar­dzo się bro­nię i wiem że nie złamię gra­nic. Tak myślę to czuję.Tracę na nie czas, Choć wiem, że nie powinnam. Nie mogę z nich zrezygnować, Bo wte­dy stanę się zimna. Spełniają się one, Pod kordłą ciepłą, Kiedy przed snem o nim myślę. Układam różne historyjki, A pośród nich Wszys­tko jest po coś. Przy­naj­mniej w moim życiu. A jeśli te­raz nie wiem po co, to nie znaczy, że nig­dy się te­go nie do­wiem. A jak się do­wiem, to wówczas już będę ro­zumiała, że tak właśnie miało być i to było dla mnie dob­re, choć kiedyś wy­dawało mi się złe.i wy­rywasz mi serce ja myślę - z miłości i zja­dasz je wielce ja myślę - niech boli i mówisz nie kocham ja pat­rze- odchodzisz i wiem już nie przyjdziesz ja czuję - jak boli. i uciekłaś na zawsze ja umieram - powoli i ja już nie myślę, nie pat­rzę, nie czuję ja umieram- na zawsze.