Chrystus ciągle się odradza w wybranych ludziach i ciągle bywa w nich męczony.


chrystus-ągle-ę-odradza-w-wybranych-ludziach-i-ągle-bywa-w-nich-męczony
aleksander Świętochowskichrystusciąglesięodradzawybranychludziachbywanichmęczonychrystus ciągleciągle sięsię odradzaodradza ww wybranychwybranych ludziachludziach ii ciągleciągle bywabywa ww nichnich męczonychrystus ciągle sięciągle się odradzasię odradza wodradza w wybranychw wybranych ludziachwybranych ludziach iludziach i ciąglei ciągle bywaciągle bywa wbywa w nichw nich męczonychrystus ciągle się odradzaciągle się odradza wsię odradza w wybranychodradza w wybranych ludziachw wybranych ludziach iwybranych ludziach i ciągleludziach i ciągle bywai ciągle bywa wciągle bywa w nichbywa w nich męczonychrystus ciągle się odradza wciągle się odradza w wybranychsię odradza w wybranych ludziachodradza w wybranych ludziach iw wybranych ludziach i ciąglewybranych ludziach i ciągle bywaludziach i ciągle bywa wi ciągle bywa w nichciągle bywa w nich męczony

A jed­nak mieli coś wspólne­go ze sobą. On ciągle pragnął zdo­bywać ko­biety ona ar­ka­na wie­dzy . Zdradziło go uza­leżnienie od włas­ne­go ego Przedłożył wolę zdo­bywa­nia ko­biet po­nad wolę zdo­bywa­nia wie­dzy o nich i w pew­nym mo­men­cie naj­ważniej­sze stało się dla niego już tyl­ko zry­wanie jabłek . Jakże często zwykła kpi­na by­wa je­dynym oparciem.Marze­nia są po to, aby je spełniać, a nie żeby ciągle o nich marzyć...Ciągle musi człowiek robić doświadczenia, aż wreszcie zabraknie mu czasu, aby z nich korzystać.Jesteśmy ciągle więźniami komunizmu, a przecież dla nas w Rosji komunizm jest zdechłym psem, podczas gdy dla wielu ludzi na Zachodzie jest ciągle żyjącym lwem.Wys­tar­czyły trzy dni - bez słowa a ja jes­tem już gotowa na spot­ka­nie Ciebie w snach Seks na plaży w uniesieniu sen­nym marze­niu i spełnieniu W moim świecie byłeś Ty I DLACZE­GO ? tak się stało że mi ciągle Ciebie mało ciągle mało jest Na ław­ce w par­ku sie­działo małżeństwo, ciągle trwa­li w mil­cze­niu, lecz uśmie­cha­li się do siebie. Ema­nował od nich ta­ki spokój i har­mo­nia, iż mu­siałam się zat­rzy­mać i na nich po­pat­rzeć. Nag­le z dru­giej stro­ny po­jawiła się pa­ra za­kocha­nych, dziew­czy­na przy­tulała się do swo­jego chłopa­ka, kiedy spos­trzegła, że pat­rzy się w drugą stronę, za­lała go py­taniami. Skończyło się wrzas­ka­mi i kłótnią. A miłość nie pot­rze­buje słów...