Chwałą jed­nych jest, że piszą dob­rze, a in­nych, że się do te­go nie zabierają.


chwałą-jed­nych-jest-że piszą-dob­rze-a in­nych-że ę-do te­go-nie zabierają
jean de la bruyérechwałąjed­nychjestże pisządob­rzea in­nychże siędo te­gonie zabierająchwałą jed­nychjed­nych jestże piszą dob­rzeże się do te­godo te­go nie zabierająchwałą jed­nych jestże się do te­go nie zabierają

- Boisz się ma­gii, Richardzie? - Zaw­sze mnie fas­cy­nowała - od­parł po na­myśle. - Cieka­wiła i po­ciągała. Te­raz wiem, że jest ma­gia, której na­leży się oba­wiać. Ale myślę, że z nią jest tak jak z ludźmi: jed­nych le­piej omi­jać z da­leka, in­nych dob­rze jest poznać.Po­rażka. Pełna świado­mość upadku. Jak nie można uciec od swoich wspom­nień, tak nie da się uciec od bólu rodziny. Mar­twi­ca duszy pow­sta­je bar­dzo szyb­ko. U jed­nych z dnia na dzień, u jed­nych w ułam­ku se­kun­dy, u in­nych ona po pros­tu jest. Nic nie zastąpi, uleczy niechęci do życia. W su­mie już na­wet te­go nie prag­niemy. Bo czym są prag­nienia w ob­liczu odrazy.Ewan­ge­lia jest w rzeczy­wis­tości cu­downą pieśnią, która nieg­dyś chciałem wyg­ry­wać na moich cu­dow­nych skrzyp­cach. Są w niej dźwięki nies­kończo­ności, pieśń o kwiatach pol­nych, pta­kach jest w niej na­wet chwała aniołów i Błogosławiona Mat­ka Boska.**Pot­rze­ba mi smut­nych twarzy, wie­cznie złama­nych serc i łza­wych oczu. Pot­rze­ba mi ludzi, którzy kocha­li, kochają al­bo już nie pot­ra­fią. Pot­rze­ba mi tych, którzy po­ruszają we mnie to, dzięki cze­mu ten płas­ki świat wy­daje się trochę głębszy. Pot­rze­ba mi cier­pienia, bólu mi pot­rze­ba, miłości ta­kiej na­miętnej i Ciebie. Bo bez Ciebie to mnie nie ma.