Chwi­lami przez myśl mą uciekasz Odpędzić chce Cię żałośnie Bez przer­wy liczę godzi­ny Bez przer­wy dni i tygodnie Nad­szedł wreszcie ten moment Czas sto­sun­ki złagodzić Chce Twe wer­se­ty od­czy­tać Naukę z miłością po­godzić Już gdy do­tykam Cię lekko Czuć jak­by morza spalenie Po­wiet­rze sta­je się rześkie W mej głowie wzras­ta ciśnienie Li­zesz sza­re komórki Zmniej­szają mózgu objętość Ja Ciebie przyj­muję chętnie Ty w za­mian podarujprzyjemność 


chwi­lami-przez-myśl-mą uciekasz-odpędzić-chce-cię-żałośnie-bez-przer­wy-liczę-godzi­ny-bez-przer­wy-dni-i tygodnie-nad­szedł
victoria_vvvchwi­lamiprzezmyślmą uciekaszodpędzićchceciężałośniebezprzer­wyliczęgodzi­nydnii tygodnienad­szedłwreszcietenmomentczassto­sun­kizłagodzićchcetwewer­se­tyod­czy­taćnaukęz miłościąpo­godzićjużgdydo­tykamlekkoczućjak­bymorzaspaleniepo­wiet­rzesta­je sięrześkiemejgłowiewzras­taciśnienieli­zeszsza­rekomórkizmniej­szająmózguobjętośćjaciebieprzyj­mujęchętnietyw za­mianpodarujprzyjemność chwi­lami przezprzez myślmyśl mą uciekaszmą uciekasz odpędzićodpędzić chcechce cięcię żałośnieżałośnie bezbez przer­wyprzer­wy liczęliczę godzi­nygodzi­ny bezbez przer­wyprzer­wy dnidni i tygodniei tygodnie nad­szedłnad­szedł wreszciewreszcie tenten momentmoment czasczas sto­sun­kisto­sun­ki złagodzićzłagodzić chcechce twetwe wer­se­tywer­se­ty od­czy­taćod­czy­tać naukęnaukę z miłościąz miłością po­godzićpo­godzić jużjuż gdygdy do­tykamdo­tykam cięcię lekkolekko czućczuć jak­byjak­by morzamorza spaleniespalenie po­wiet­rzepo­wiet­rze sta­je sięsta­je się rześkierześkie ww mejmej głowiegłowie wzras­tawzras­ta ciśnienieciśnienie li­zeszli­zesz sza­resza­re komórkikomórki zmniej­szajązmniej­szają mózgumózgu objętośćobjętość jaja ciebieciebie przyj­mujęprzyj­muję chętniechętnie tyty w za­mianw za­mian podarujprzyjemność chwi­lami przez myślprzez myśl mą uciekaszmyśl mą uciekasz odpędzićmą uciekasz odpędzić chceodpędzić chce cięchce cię żałośniecię żałośnie bezżałośnie bez przer­wybez przer­wy liczęprzer­wy liczę godzi­nyliczę godzi­ny bezgodzi­ny bez przer­wybez przer­wy dniprzer­wy dni i tygodniedni i tygodnie nad­szedłi tygodnie nad­szedł wreszcienad­szedł wreszcie tenwreszcie ten momentten moment czasmoment czas sto­sun­kiczas sto­sun­ki złagodzićsto­sun­ki złagodzić chcezłagodzić chce twechce twe wer­se­tytwe wer­se­ty od­czy­taćwer­se­ty od­czy­tać naukęod­czy­tać naukę z miłościąnaukę z miłością po­godzićz miłością po­godzić jużpo­godzić już gdyjuż gdy do­tykamgdy do­tykam ciędo­tykam cię lekkocię lekko czućlekko czuć jak­byczuć jak­by morzajak­by morza spaleniemorza spalenie po­wiet­rzespalenie po­wiet­rze sta­je siępo­wiet­rze sta­je się rześkiesta­je się rześkie wrześkie w mejw mej głowiemej głowie wzras­tagłowie wzras­ta ciśnieniewzras­ta ciśnienie li­zeszciśnienie li­zesz sza­reli­zesz sza­re komórkisza­re komórki zmniej­szająkomórki zmniej­szają mózguzmniej­szają mózgu objętośćmózgu objętość jaobjętość ja ciebieja ciebie przyj­mujęciebie przyj­muję chętnieprzyj­muję chętnie tychętnie ty w za­mianty w za­mian podarujprzyjemność 

boję się wszystkiego boję się dla Ciebie być (płomieniem co rozświet­li mrok) szu­kam sen­su wszystkiego szu­kam Cię wiecznie tak jak­byś był mi niezbędny jak­byś tworzył mą wie­czność do­tykam Cię w snach w myślach tworzę sce­nariu­sze gdzie wszys­tko ma in­ny smak gdzie się spla­tają nasze dusze czy­tać chcę Cię jak księgę chłonąc wiedzę wytrwale czuć smak twoich ust na ra­mieniu kłaść się os­pa­le chcę być, chcę czuć być częścią twe­go świata lecz boję się znów a ten strach mnie przytłacza Wy­je do księżyca nocą za­kocha­ny wilk. Wy­je, bo wilczyca też się za­kochała w nim. Raz gdy dzwo­nił do niej w wieczór tam­ten gdy się spił, 'Kocham Cię' powtarzał i przez słuchawkę za nią wył. Przep­raszam Cię kochanie, że os­tatnio Cię zraniłem. Wiem, że byłem draniem i że strasznie głupi byłem. Wreszcie zrozumiałem, że bez Ciebie nie chcę żyć. Godzin pięć bez Ciebie i już mi się chciało wyć. * Dla Joasi * Tyl­ko w Twe ra­miona chcę się wtu­lić mocno. Po to żeby czuć Cię, gdy jest mi strasznie źle. Ciepło Twoich pier­si nie zwyk­le kojąco, Działa na mą duszę, miłość spełnić chce. Niety­kal­ność Twe­go ciała ce­nię so­bie bardzo. Chcę cza­sami poczuć Twe­go ser­ca bicie. Dziś dziewic­twem, ludzie często gardzą. Ja je sza­nuję, kocham Cię niesamowicie.Mi­mo, że nie jes­teście już ra­zem - mówisz o nim bez przer­wy, śni ci się po no­cach, nie możesz przes­tać o nim myśleć, wspo­minasz spędzo­ne ra­zem dni. I upar­cie twier­dzisz, że go już nie kochasz. Uwierz! To jest miłość, nie zap­rzeczaj temu! Ta chwi­la, ułamek sekundy Chłonę Cię... To spoj­rze­nie nieśmiałe Chłonę Cię... Ten do­tyk delikatny Chłonę Cię... Ten po­całunek słodki Chłonę Cię... Twe ręce błądzące Chłonę Cię... Twój od­dech przyspieszony Chłonę Cię... Twe ser­ce dudniące Chłonę Cię... Ta rozkosz Pod­daję się _______________ Nie wiem czy powinnam, a jeśli do­wie się on... ? Stąpam de­likat­nie marze­niami po chwiej­nym już gruncie nie zat­rzy­muje się roz­chy­lam nostalgię mrużę per­wer­sję pos­trze­gam ustami wy­rażam oczami niepew­ny umysł zamieniam na ko­cie ruchy tak posłuszne skinieniom. Sta­jesz prze­de mną wy­ciągam ręce chwy­tam po­wiet­rze chce troszkę na później zat­rzas­kując je w butelce.