Chwy­cił mnie moc­no za rękę. Od­wróciłam się. Po­pat­rzył mi głębo­ko w oczy. Po­wie­dział: 


chwy­ł-mnie-moc­no-za rękę-od­wrółam ę-po­pat­rzył mi głębo­ko-w oczy-po­wie­dział kocham-ę-teory­tycznie po­win­nam
§lunachwy­ciłmniemoc­noza rękęod­wróciłam siępo­pat­rzył mi głębo­kow oczypo­wie­dział kochamcięteory­tycznie po­win­namgo uderzyćnie wie­rzyćmuzra­niłmnienie zro­biłamte­gozro­biłam coścze­gonie po­win­nampo­całowałam gomoc­no na­miętniekochałam gochwy­cił mniemnie moc­nomoc­no za rękępo­pat­rzył mi głębo­ko w oczyteory­tycznie po­win­nam go uderzyćnie wie­rzyć muzra­nił mnienie zro­biłam te­gozro­biłam coś cze­gocze­go nie po­win­namchwy­cił mnie moc­nomnie moc­no za rękęzro­biłam coś cze­go nie po­win­nam

Na­reszcie zro­biłam to... co już daw­no po­win­nam uczynić.Pa­nie X! Jeżeli w ja­kiś sposób zra­niłam pańskie uczu­cia, to proszę wie­dzieć, że nie zro­biłam te­go świadomie. Jeśli Pan za­mie­rza się gniewać, to po­wiem, że mo­ja du­ma jest jak mo­ja wie­dza i nie poz­wo­li przep­raszać mi za coś, o czym nie mam pojęcia, pozdrawiam. Y Za­biłam Cię w sobie wie­czo­rem przed świtem uto­piłam wszys­tko co jest Tobą we mnie trze­ma butelkami wytrawnego - jak śmierć- wi­na zalałam to co no­si imię Twoje zabiłam za-biłam zaaapiłam i już nic nie ma jut­rzen­ka mnie wita umierasz Każdy myśli, że miłość po­win­na być na­miętna. Niewyobrażalna. Po­win­na mnie porwać? Ale jak? Kiedy? Gdzie? Czy może mnie do­paść w par­ku? Na uli­cy? W do­mu przed telewizorem? Nie wiem. Po­win­nam się tym mar­twić? A co jeśli jej nie spot­kam... Jeśli się mi­niemy? Może już się to stało... Jeśli tak to przep­raszam. Przep­raszam, że nie mogłam cię po­kochać. Może po­kocham cię jut­ro? Nie wiem. Ale mam nadzieję...Zno­wu wszys­tko się zaczy­na .. Myślę Kocham ... Two­ja Wi­na .. Ty mnie w so­bie roz­kochałeś Ty­le miłości mi dałeś Ja dla Ciebie zro­bię wszys­tko Ale proszę zos­tań blis­ko ... Po­wie­dzieć Ci Kocham ..To za mało .. Chcę budzić się przy To­bie co ra­no .. Życie sta­je Piękniej­sze się Gdy pat­rzysz głębo­ko w oczy me i Tu­lisz mnie ..jak nig­dy nikt Na zaw­sze chcę z Tobą być .! To ja po­win­nam być tam gdzie Ty. To ja po­win­nam całować us­ta Jego. To ja po­win­nam o Nim śnić, a ty zab­rałaś mi Go całego. Myśłałam, że to przez­nacze­nie, że już nie prze­minie, a Ty Weszłaś w me życie i uk­radłaś każdą cudną chwilę.