Ciągle cze­goś brak, by ub­rać cię w słowa, choć cza­sem mieścisz się po­między kropką a początkiem zdania. Przepływasz lek­ko między literami, owi­jając wy­razy w ciepło tak bar­dzo mi obce... I nienazwane... Jes­teś cichą melodią. Piosenką, której szeptów nie sposób odtworzyć. Dźwiękiem ciszy w chwilach, w których nie pot­rze­ba słów. Kołysanką, jaką nikt mnie nigdy nie tu­lił do snu... Cza­sem mam wrażenie, że jes­teś zawsze, gdzieś po­między mil­cze­niem a szeptem. A prze­cież jes­teś tylko zna­kiem zapytania...


ciągle-cze­goś-brak-by ub­rać-ę-w słowa-choć-cza­sem-mieścisz ę-po­między-kropką-a początkiem-zdania-przepływasz-lek­ko-między
alfa centauriciąglecze­gośbrakby ub­raćcięw słowachoćcza­semmieścisz siępo­międzykropkąa początkiemzdaniaprzepływaszlek­komiędzyliteramiowi­jającwy­razyw ciepłotakbar­dzomi obcenienazwanejes­teścichąmelodiąpiosenkąktórej szeptówniesposóbodtworzyćdźwiękiemciszyw chwilachktórychnie pot­rze­basłówkołysankąjakąniktmnienigdytu­liłdo snucza­semmamwrażenieże jes­teśzawszegdzieśmil­cze­niema szeptemprze­cieżjes­teśtylkozna­kiemzapytaniaciągle cze­goścze­goś brakby ub­rać cięcię w słowachoć cza­semcza­sem mieścisz sięmieścisz się po­międzypo­między kropkąkropką a początkiema początkiem zdaniaprzepływasz lek­kolek­ko międzymiędzy literamiowi­jając wy­razywy­razy w ciepłow ciepło taktak bar­dzobar­dzo mi obcemi obce ii nienazwanenienazwane jes­teśjes­teś cichącichą melodiąktórej szeptów nienie sposóbsposób odtworzyćdźwiękiem ciszyciszy w chwilachw którychktórych nie pot­rze­banie pot­rze­ba słówjaką niktnikt mniemnie nigdynigdy nienie tu­liłtu­lił do snudo snu cza­semcza­sem mammam wrażenieże jes­teś zawszegdzieś po­międzypo­między mil­cze­niemmil­cze­niem a szeptemprze­cież jes­teśjes­teś tylkotylko zna­kiemzna­kiem zapytaniaciągle cze­goś brakby ub­rać cię w słowachoć cza­sem mieścisz sięcza­sem mieścisz się po­międzymieścisz się po­między kropkąpo­między kropką a początkiemkropką a początkiem zdaniaprzepływasz lek­ko międzylek­ko między literamiowi­jając wy­razy w ciepłowy­razy w ciepło takw ciepło tak bar­dzotak bar­dzo mi obcebar­dzo mi obce imi obce i nienazwanei nienazwane jes­teśnienazwane jes­teś cichąjes­teś cichą melodiąktórej szeptów nie sposóbnie sposób odtworzyćdźwiękiem ciszy w chwilachw których nie pot­rze­baktórych nie pot­rze­ba słówjaką nikt mnienikt mnie nigdymnie nigdy nienigdy nie tu­liłnie tu­lił do snutu­lił do snu cza­semdo snu cza­sem mamcza­sem mam wrażeniegdzieś po­między mil­cze­niempo­między mil­cze­niem a szeptema prze­cież jes­teśprze­cież jes­teś tylkojes­teś tylko zna­kiemtylko zna­kiem zapytania