Co mnie naj­bar­dziej bo­li? To, gdy in­ni osiaga­ja mo­je zy­ciowe ce­le, kiedy tyl­ko im sie zechce. To, ze oni ma­ja na codzien ludzi, za kto­rymi tes­knie. To, ze ja wie­rze w nich, a oni w siebie.


co mnie-naj­bar­dziej-bo­li-to-gdy-in­-osiaga­ja-mo­-zy­ciowe-­-kiedy-tyl­ko-im sie-zechce-to ze oni-­ja-na codzien-ludzi
charlotkaco mnienaj­bar­dziejbo­litogdyin­niosiaga­jamo­jezy­ciowece­lekiedytyl­koim siezechceto ze onima­jana codzienludziza kto­rymites­knieto ze ja wie­rzew nicha oniw siebieco mnie naj­bar­dziejnaj­bar­dziej bo­ligdy in­niin­ni osiaga­jaosiaga­ja mo­jemo­je zy­ciowezy­ciowe ce­lekiedy tyl­kotyl­ko im sieim sie zechcema­ja na codzienna codzien ludziza kto­rymi tes­kniea oni w siebieco mnie naj­bar­dziej bo­ligdy in­ni osiaga­jain­ni osiaga­ja mo­jeosiaga­ja mo­je zy­ciowemo­je zy­ciowe ce­lekiedy tyl­ko im sietyl­ko im sie zechcema­ja na codzien ludzi

Źle mnie w złych ludzi tłumie, Płaczę, a oni szydzą; Mówię, nikt nie rozumie; Widzę, oni nie widzą! Im bar­dziej pot­rze­buję ko­biety, tym bar­dziej jes­teś tyl­ko mgłą przed moimi oczami...Woj­na naj­bar­dziej od­da­la, i naj­bar­dziej zbliża do siebie ludzi.Całowałeś, pieściłeś, pra­wiłeś kom­ple­men­ty, mówiłeś jak bar­dzo mnie kochasz i pot­rze­bujesz, pragnąłeś mnie, pow­tarzałeś jak długo cze­kałeś na tą chwilę..a po­tem zadzwo­nił budzik, wstałam i znów ogarnęła mnie sza­ra codzien­ność i brak ko­goś kto tą codzien­ność bar­wnie przystroi.Codzien­ność dnia pow­szed­niego przytłacza mnie co­raz bar­dziej i bar­dziej ...Gdy­bym czuła do ludzi to sa­mo, co oni czują do mnie, świat byłby dużo piękniej­szym miejscem...