Co­raz częstsze stają się mod­ne for­my nielo­giczne tek­stów, autor nie wie o czym pisze, a od­bior­ca uda­je, że wie o czym pisze autor, co mnie bar­dzo rozśmie­sza nie oszu­kuj­my się, każdy chce być ory­ginal­ny, cho­ciaż nie do wszys­tkich to się tyczy...ja też będę oryginalna: LE­CI WRÓBE­LEK BEZ GŁOWY, TO NIC , ŻE NIE MA SAN­DAŁEK PRZE­CIEŻ SIĘ NIE OGO­LI, BO NIE MA LODÓWKI.


co­raz-częstsze-stają ę-mod­ne-for­my-nielo­giczne-tek­stów-autor-nie wie-o czym-pisze-a od­bior­ca-uda­-że wie-o czym-pisze-autor
niuszaco­razczęstszestają sięmod­nefor­mynielo­gicznetek­stówautornie wieo czympiszea od­bior­cauda­jeże wiepiszeautorco mniebar­dzorozśmie­szanie oszu­kuj­mysiękażdychcebyćory­ginal­nycho­ciażnie do wszys­tkichto siętyczyjateżbędęoryginalnale­ciwrÓbe­lekbezgŁowyto nic e niema san­daŁekprze­ciesiĘnieogo­libo niema lodÓwkico­raz częstszeczęstsze stają sięstają się mod­nemod­ne for­myfor­my nielo­gicznenielo­giczne tek­stównie wie o czymo czym piszea od­bior­ca uda­jeże wie o czymo czym piszepisze autorco mnie bar­dzobar­dzo rozśmie­szarozśmie­sza nie oszu­kuj­mynie oszu­kuj­my siękażdy chcechce byćcho­ciaż nie do wszys­tkichnie do wszys­tkich to sięto się tyczyjatyczyja teżteż będęle­ci wrÓbe­lekwrÓbe­lek bezbez gŁowy Że nie ma san­daŁekma san­daŁek prze­cieŻprze­cieŻ siĘsiĘ nienie ogo­libo nie ma lodÓwkico­raz częstsze stają sięczęstsze stają się mod­nestają się mod­ne for­mymod­ne for­my nielo­gicznefor­my nielo­giczne tek­stówautor nie wie o czymnie wie o czym piszeże wie o czym piszeo czym pisze autorco mnie bar­dzo rozśmie­szabar­dzo rozśmie­sza nie oszu­kuj­myrozśmie­sza nie oszu­kuj­my siękażdy chce byćchce być ory­ginal­nycho­ciaż nie do wszys­tkich to sięnie do wszys­tkich to się tyczyjato się tyczyja teżtyczyja też będęteż będę oryginalnale­ci wrÓbe­lek bezwrÓbe­lek bez gŁowy Że nie ma san­daŁek prze­cieŻma san­daŁek prze­cieŻ siĘprze­cieŻ siĘ niesiĘ nie ogo­li

Fa­ceci,których znam sa­mi nie wiedzą o czym mówią.Upar­cie twier­dza,że nie liczy się wygląd,tyl­ko to ja­ka dziew­czy­na jest.A gdy kiedyś spy­tałam ja­ka po­win­na być ta ideal­na zgod­nie stwier­dzi­li:Każde­go ran­ka budzę się z prze­kona­niem, że dzi­siaj w końcu od­ważę się mu to po­wie­dzieć. Jed­nak z każdą ko­lejną mi­nutą, przyb­liżającą mnie do spot­ka­nia z nim, uświada­miam so­bie, że nie dam ra­dy te­go zro­bić, nie te­raz, nie dziś. Nie wiem cze­go tak bar­dzo się boję, prze­cież, ja go wca­le nie kocham...Bo­je się po­kochać bo jeśli za moc­no po kocham i za szyb­ko zaufam będę skrzyw­dzo­na tak nap­rawdę nie wiem czym jest miłość nig­dy jeszcze jej nie spot­kał am ale w głębi duszy pragnę kochać i być kochaną ale ten strach jest sil­niej­szy blo­kuje mnie nie poz­wa­la ni­komu zaufać lecz ja wie­rze że kiedyś uda mi się pokochać.Za wszys­tko czym dziś jestem bez ról, cho­wania się, życia led­wie gestem. Pat­rzy na mnie mi­lion oczu i one nie widzą te­go co ty.Jedzie król-i(n)k na ro­werze i szczerzy sie szczerze wie on bo­wiem, że uwie­rzysz w to i sie nabierzesz tak jak dał nab­rać się autor, pisząc te pierdoły że, królik do­siada ro­wer i jeździ do szkoły a praw­da jest in­na prze­cież , co pot­wier­dzą dzieci królik nie ro­werem śmi­ga a ra­kietą le­ci napęd mar­chew­ko­wy włącza i zni­ka w niebiosach po­zos­ta­wia sok za sobą a mnie w kar­tek stosach Kocham go ! ja­kie to piękne ! po­wie­dzieć mu ? Nie wiem.. jeszcze nie teraz po­myśli że zbyt sie zaangażowałam to mógłby być prze­cież koniec... po­wiem gdy będę pewna. wy­daje mi się że jestem. war­to wal­czyć o tę miłość ? tak. ale prze­cież i tak nie wygram. jes­tem tą drugą, nie zos­ta­wi jej dla mnie...