Codzien­ność dnia pow­szed­niego przytłacza mnie co­raz bar­dziej i bar­dziej ...


codzien­ność-dnia-pow­szed­niego-przytłacza-mnie-co­raz-bar­dziej-i bar­dziej
odmienna37.!codzien­nośćdniapow­szed­niegoprzytłaczamnieco­razbar­dzieji bar­dziejcodzien­ność dniadnia pow­szed­niegopow­szed­niego przytłaczaprzytłacza mniemnie co­razco­raz bar­dziejbar­dziej i bar­dzieji bar­dziejcodzien­ność dnia pow­szed­niegodnia pow­szed­niego przytłaczapow­szed­niego przytłacza mnieprzytłacza mnie co­razmnie co­raz bar­dziejco­raz bar­dziej i bar­dziejbar­dziej i bar­dziejcodzien­ność dnia pow­szed­niego przytłaczadnia pow­szed­niego przytłacza mniepow­szed­niego przytłacza mnie co­razprzytłacza mnie co­raz bar­dziejmnie co­raz bar­dziej i bar­dziejco­raz bar­dziej i bar­dziejcodzien­ność dnia pow­szed­niego przytłacza mniednia pow­szed­niego przytłacza mnie co­razpow­szed­niego przytłacza mnie co­raz bar­dziejprzytłacza mnie co­raz bar­dziej i bar­dziejmnie co­raz bar­dziej i bar­dziej

Im bar­dziej chce, tym bar­dziej mi nie wychodzi... Co­raz bar­dziej to wszys­tko niszczę, niż scalam...Ko­lory tęczy sym­bo­lizują życie, a gdy jej nie ma nad­chodzi sza­ra codzien­ność dnia pow­szed­niego ...Całowałeś, pieściłeś, pra­wiłeś kom­ple­men­ty, mówiłeś jak bar­dzo mnie kochasz i pot­rze­bujesz, pragnąłeś mnie, pow­tarzałeś jak długo cze­kałeś na tą chwilę..a po­tem zadzwo­nił budzik, wstałam i znów ogarnęła mnie sza­ra codzien­ność i brak ko­goś kto tą codzien­ność bar­wnie przystroi.W pa­radzie smut­ku idę wol­no chcąc zro­zumieć coś cze­go mi nie wolno. Oczy suche, już wys­chnięte, z każdym mrug­nięciem co­raz bar­dziej ślepnę. Ser­ce scho­wane, dusza błądząca. Co­raz bar­dziej, co­raz ciszej, aż do os­tatniego od­dechu cierpiąca.Ludzie myślą, że żyją bar­dziej in­tensyw­nie niż zwierzęta, niż rośli­ny, a tym bar­dziej - niż rzeczy. Zwierzęta przeczu­wają, że żyją bar­dziej in­tensyw­nie niż rośli­ny i rzeczy. Rośli­ny śnią, że żyją bar­dziej in­tensyw­nie niż rzeczy. A rzeczy trwają, i to trwa­nie jest bar­dziej życiem niż co­kol­wiek innego.Żyje­my w bar­dzo roz­wi­niętym techno­logicznie społeczeństwie, które od­biera ludzkiego ducha i ser­ce. Stworzy­liśmy sa­mot­ność, w jej naj­gor­szej for­mie. I ta sa­mot­ność spra­wia, że ludzie co­raz bar­dziej od­da­lają się od te­go czym z de­finic­ji jest człowiek.