Często uważałem, że ludzie małoduszni są naj­bar­dziej aro­gan­ccy i pyszni, po­dob­nie jak wiel­ko­duszni są naj­bar­dziej skrom­ni i pokorni.


często-uważałem-że ludzie-łoduszni-są naj­bar­dziej-aro­gan­ccy-i pyszni-po­dob­nie-jak wiel­ko­duszni-są naj­bar­dziej-skrom­
rené descartes (kartezjusz)częstouważałemże ludziemałodusznisą naj­bar­dziejaro­gan­ccyi pysznipo­dob­niejak wiel­ko­duszniskrom­nii pokorniczęsto uważałemże ludzie małodusznimałoduszni są naj­bar­dziejsą naj­bar­dziej aro­gan­ccyaro­gan­ccy i pysznipo­dob­nie jak wiel­ko­dusznijak wiel­ko­duszni są naj­bar­dziejsą naj­bar­dziej skrom­niskrom­ni i pokorniże ludzie małoduszni są naj­bar­dziejmałoduszni są naj­bar­dziej aro­gan­ccysą naj­bar­dziej aro­gan­ccy i pysznipo­dob­nie jak wiel­ko­duszni są naj­bar­dziejjak wiel­ko­duszni są naj­bar­dziej skrom­nisą naj­bar­dziej skrom­ni i pokorniże ludzie małoduszni są naj­bar­dziej aro­gan­ccymałoduszni są naj­bar­dziej aro­gan­ccy i pysznipo­dob­nie jak wiel­ko­duszni są naj­bar­dziej skrom­nijak wiel­ko­duszni są naj­bar­dziej skrom­ni i pokorniże ludzie małoduszni są naj­bar­dziej aro­gan­ccy i pysznipo­dob­nie jak wiel­ko­duszni są naj­bar­dziej skrom­ni i pokorni

Często uważałem, że ludzie małoduszni są najbardziej aroganccy i pyszni, podobnie jak wielkoduszni są najbardziej skromni i pokorni.Woj­na naj­bar­dziej od­da­la, i naj­bar­dziej zbliża do siebie ludzi.Naj­bar­dziej chcę się łudzić. Uda­wać, że to ma sens. Zasnąć i obudzić się obok niego. Nie myśleć o ni­kim po­za na­mi. Marzyć, że tak jest. Naj­bar­dziej chcę się łudzić...Im bar­dziej chce, tym bar­dziej mi nie wychodzi... Co­raz bar­dziej to wszys­tko niszczę, niż scalam...Ci, których kocha­my, są dla nas często naj­bar­dziej obcy.Chcę drin­ka. Chcę pięćdziesiąt drinków. Chcę bu­telkę naj­czys­tsze­go, naj­mocniej­sze­go, naj­bar­dziej niszczy­ciel­skiego naj­bar­dziej trujące­go al­ko­holu na Ziemi.Chcę pięćdziesiąt bu­telek. Chce crac­ku, brud­ne­go i żółte­go i wy­pełnione­go for­malde­hydem. Chcę kopę me­tam­fy w proszku, pięćset kwasów, wo­rek grzybków, tubę kle­ju większą od ciężarówki, ba­sen benzyn tak duży, żeby się w nim uto­pić.Chcę cze­goś wszys­tkiego cze­gokol­wiek jak­kolwiek ile tyl­ko się da by zapomnieć.