Człowiek może sam dla siebie stać się ta­kim kłopo­tem, że już nie wys­tar­czy mu cza­su na zaj­mo­wanie się czymś więcej.


człowiek-może-sam-dla-siebie-stać ę-­kim-kłopo­tem-że już-nie wys­tar­czy-mu cza­su-na zaj­mo­wanie ę-czymś-więcej
ryszard kapuścińskiczłowiekmożesamdlasiebiestać sięta­kimkłopo­temże jużnie wys­tar­czymu cza­suna zaj­mo­wanie sięczymświęcejczłowiek możemoże samsam dladla siebiesiebie stać sięstać się ta­kimta­kim kłopo­temże już nie wys­tar­czynie wys­tar­czy mu cza­sumu cza­su na zaj­mo­wanie sięna zaj­mo­wanie się czymśczymś więcejczłowiek może sammoże sam dlasam dla siebiedla siebie stać sięsiebie stać się ta­kimstać się ta­kim kłopo­temże już nie wys­tar­czy mu cza­sunie wys­tar­czy mu cza­su na zaj­mo­wanie sięmu cza­su na zaj­mo­wanie się czymśna zaj­mo­wanie się czymś więcejczłowiek może sam dlamoże sam dla siebiesam dla siebie stać siędla siebie stać się ta­kimsiebie stać się ta­kim kłopo­temże już nie wys­tar­czy mu cza­su na zaj­mo­wanie sięnie wys­tar­czy mu cza­su na zaj­mo­wanie się czymśmu cza­su na zaj­mo­wanie się czymś więcejczłowiek może sam dla siebiemoże sam dla siebie stać sięsam dla siebie stać się ta­kimdla siebie stać się ta­kim kłopo­temże już nie wys­tar­czy mu cza­su na zaj­mo­wanie się czymśnie wys­tar­czy mu cza­su na zaj­mo­wanie się czymś więcej

Każdy sam dla siebie jest za­gadką i takąż za­gadką jest dla dru­giego człowieka; praw­do­podob­nie zaw­sze człowiek sta­wiał so­bie py­tanie: Wiem jak dot­rzeć W za­kamar­ki Ciebie Wiem i widzę Za­pach emoc­ji na ciele Czuję bi­cie Ser­ca ko­biece­go Jes­tem z tobą I nie chcę już Więcej wie­dzieć Cze­go ci trze­ba Jes­tem i ty jes­teś Wys­tar­czy dla nas Darów Bożych Z błękit­ne­go nieba W życiu każde­go człowieka is­tnieje pun­kt zwrot­ny. Jest to ta chwi­la, kiedy człowiek mu­si sam siebie zaak­cepto­wać. Już nie chodzi o to ja­kim ma się stać. Chodzi o to ja­ki jest i ja­kim po­zos­ta­nie. Bar­dzo niewielu ludzi dos­trze­ga ten mo­ment i wy­ciąga z niego konsekwencje.Pytam ja, czy może kochać kogoś ten, kto sam siebie nie cierpi? Czy może żyć w zgodzie z innymi, kto sam ze sobą jest niezgodny? Czy może być komuś miły, kto sam dla siebie jest przykry i uciążliwy? Myślę, że tak nie będzie twierdził nikt, chyba że od samej Głupoty byłby głupszy.W dzi­siej­szych cza­sach wys­tar­czy, że uśmie­chniesz się do niez­na­jome­go na uli­cy, a już mają Cię za dziwadło...Ludzkość dzi­siaj dla­tego błądzi, że uważa, iż wys­tar­czy pra­cować dla siebie miast dla Boga.