Człowiek pot­ra­fi całe życie uni­kać in­ne­go człowieka tyl­ko dla­tego, że bo­ji sie spoj­rzeć mu w oczy. Wciąż uk­ry­wamy się przed in­ny­mi ludzmi, kry­jemy sek­re­ty, myśli, uczu­cia... Ale dlacze­go? Cze­mu nie możemy pop­rostu wyk­rzyczeć świetu w twarz, te­go co tkwi nam głębo­ko w sercu? Podziel­my się myśla­mi, a na­pew­no poczu­jemy sie lepiej.


człowiek-pot­ra­fi-całe-życie-uni­kać-in­ne­go-człowieka-tyl­ko-dla­tego-że bo­ji-sie-spoj­rzeć-mu w oczy-wciąż-uk­ry­wamy ę
myslacawierszemczłowiekpot­ra­ficałeżycieuni­kaćin­ne­goczłowiekatyl­kodla­tegoże bo­jisiespoj­rzećmu w oczywciążuk­ry­wamy sięprzedin­ny­miludzmikry­jemysek­re­tymyśliuczu­ciaale dlacze­gocze­munie możemypop­rostuwyk­rzyczećświetuw twarzte­goco tkwinamgłębo­kow sercupodziel­my sięmyśla­mia na­pew­nopoczu­jemylepiejczłowiek pot­ra­fipot­ra­fi całecałe życieżycie uni­kaćuni­kać in­ne­goin­ne­go człowiekaczłowieka tyl­kotyl­ko dla­tegoże bo­ji siesie spoj­rzećspoj­rzeć mu w oczywciąż uk­ry­wamy sięuk­ry­wamy się przedprzed in­ny­miin­ny­mi ludzmikry­jemy sek­re­tyuczu­cia ale dlacze­gocze­mu nie możemynie możemy pop­rostupop­rostu wyk­rzyczećwyk­rzyczeć świetuświetu w twarzte­go co tkwico tkwi namnam głębo­kogłębo­ko w sercupodziel­my się myśla­mia na­pew­no poczu­jemypoczu­jemy siesie lepiejczłowiek pot­ra­fi całepot­ra­fi całe życiecałe życie uni­kaćżycie uni­kać in­ne­gouni­kać in­ne­go człowiekain­ne­go człowieka tyl­koczłowieka tyl­ko dla­tegoże bo­ji sie spoj­rzećsie spoj­rzeć mu w oczywciąż uk­ry­wamy się przeduk­ry­wamy się przed in­ny­miprzed in­ny­mi ludzmicze­mu nie możemy pop­rostunie możemy pop­rostu wyk­rzyczećpop­rostu wyk­rzyczeć świetuwyk­rzyczeć świetu w twarzte­go co tkwi namco tkwi nam głębo­konam głębo­ko w sercua na­pew­no poczu­jemy siepoczu­jemy sie lepiej

Niektóre uczu­cia mu­simy wyk­rzyczeć, bo inaczej wy­buchniemy. Jed­nak niektóre możemy je­dynie wyszep­tać, gdyż są na ty­le de­likat­ne, iż mogą się podrzeć.Idę przed siebie, ciągle mam Cię w głowie Czuję Twój za­pach, od­wra­cam się, Ciebie nie ma. Czyżby to mo­ja wyob­raźnia płatała figle? Czuję w so­bie motyle, Lecz prze­cież Ciebie nie ma.. Czuję Cię w sercu. Pot­ra­fię uj­rzeć Two­je oczy i usta, Twój uśmiech W głębi wyobraźni... Dlacze­go mnie nie dotkniesz? Dlacze­go wciąż Cię nie ma? Jeszcze wciąż mam nadzieję Lecz po­woli umieram..zasłyszane: pew­na pa­ra kłociła się od dob­rych pa­ru minut ON: prze­cież cie kocham wiesz jak na mnie działasz...Mógł bym Cię wziąść na­wet teraz! Ona: No właśnie idioto...pożądaj mo­jego in­te­lek­tu.cyc­ki mi kiedyś ob­wisną! Ty mnie pop­rostu prag­niesz, nie myl te­go z miłością, chce byś po­kochał i zro­zumiał MNIE. za­padła cisza.... ON: nie rozumiem...? Bo miłość to chy­ba nie wy­raża się w prag­nieniu up­ra­wiania sek­su, lecz w prag­nieniu wspólne­go snu. Pop­rostu by­cia blisko.JAk to jest...Ty­le lat wyk­ształce­nia, ty­le myśli, bo­gate życie wewnętrzne, emoc­jo­nal­ne... i dla świata jes­tem ni­kim. Brak pra­cy, bo mam zbyt wiele w so­bie współczu­cia, bo nie pot­ra­fię kłamać i działać na szkodę... A JA POP­ROSTU CHCĘ ŻYĆ W ZGODZIE Z SU­MIENIEM, ze sobą, z war­tościami w ja­kie wie­rze... Tak już wiem, że to naz­byt wiele.Człowiek jest ko­walem włas­ne­go szczęścia. Pew­no dla­tego tak często znaj­du­jemy się między młotem a kowadłem.Zdradzać się przed ludźmi oz­nacza głupotę. Zdradzać się przed sa­mym sobą - słabość i niedos­ta­teczną dys­cyplinę. Trze­ba sa­memu być w pan­cerzu, żeby dru­gich w pan­cerze za­kuć. Pew­ne myśli, uczu­cia i od­ruchy na­leży w so­bie bez­względnie i bez­li­tośnie za­bijać. Trze­ba być pew­nym siebie jak pre­cyzyj­ne­go instrumentu.