(…) człowiek zbyt sil­ny nie może ot­worzyć się na miłość, za­myka się w swo­jej si­le jak w twier­dzy. Nie pot­ra­fi się poddać.


człowiek-zbyt-sil­ny-nie może-ot­worzyć ę-na miłość-za­myka ę-w swo­jej-­-jak w twier­dzy-nie pot­ra­fi ę-poddać
hekateeczłowiekzbytsil­nynie możeot­worzyć sięna miłośćza­myka sięw swo­jejsi­lejak w twier­dzynie pot­ra­fi siępoddać(…) człowiekczłowiek zbytzbyt sil­nysil­ny nie możenie może ot­worzyć sięot­worzyć się na miłośćza­myka się w swo­jejw swo­jej si­lesi­le jak w twier­dzynie pot­ra­fi się poddać(…) człowiek zbytczłowiek zbyt sil­nyzbyt sil­ny nie możesil­ny nie może ot­worzyć sięnie może ot­worzyć się na miłośćza­myka się w swo­jej si­lew swo­jej si­le jak w twier­dzy(…) człowiek zbyt sil­nyczłowiek zbyt sil­ny nie możezbyt sil­ny nie może ot­worzyć sięsil­ny nie może ot­worzyć się na miłośćza­myka się w swo­jej si­le jak w twier­dzy(…) człowiek zbyt sil­ny nie możeczłowiek zbyt sil­ny nie może ot­worzyć sięzbyt sil­ny nie może ot­worzyć się na miłość

mo­ja miłość mo­tyl kaleki kar­miony raj­ski­mi jabłkami lecz zwyczajną ludzką tęsknotą uwięziony na dłoni kiedy upa­dam na skrzydłach na ko­lanach pros­tu­je mi ścieżki stworzona na roz­piętość ramion w głowach się ludziom nie mieści zbyt mała by jej się poddać zbyt potężna by przed nią się schronić Ni­by zaw­sze w cen­trum A w so­bie się gubi Ni­by zaw­sze po­maga każdemu A sa­ma so­bie pomóc nie umie Każdy jej od­dech jak­by szybszy Z każdym słowem bo­li jak­by bardziej Może właśnie dla­tego mil­czy Gdy py­tają jak le­ci jej życie I za­myka się Nie usłyszy na­wet ciszy (... ) nie można nap­rawdę po­kochać w ciągu dwóch dni. To uczu­cie może za­palić sie szyb­ko, lecz praw­dzi­wa miłość pot­rze­buje cza­su, by prze­rodzić się w sil­ny i trwały związek.Jeśli się dob­rze zas­ta­nowić, zdra­da ma szczególny smak dla jej ofiary. Człowiek za­tapia się w swo­jej ra­nie, roz­koszu­je się własną roz­paczą. I tak jak w przy­pad­ku zaz­drości, głębiej sma­kuje ją ofiara jej kon­sekwen­cji niż sam od­po­wie­dzial­ny za akt.- Kochałam Cię jak ni­kogo w życiu, nap­rawdę. Skłamałabym mówiąc, że cieszę się Twoim szczęściem. Na­wet nie pot­ra­fię myśleć, że jes­teś te­raz z inną. Jed­nak wiem, że podjąłeś dob­ry wybór od­chodząc ode mnie. Nies­te­ty nie pot­ra­fiłam Cię kochać, tak jak te­go pot­rze­bowałeś. Może za bar­dzo się bałam, a może do te­go nie dorosłam. ... choć może być prawdziwe.Człowiek, który się rodzi, wpada w marzenie, jak się wpada do morza. Jeśli usiłuje się wydostać w powietrze, jak robią niedoświadczeni, topi się. Nie! mówię panu! Jedyny sposób to nieszczęsnemu żywiołowi się poddać i wysiłkami rąk i nóg sprawić, że głębokie, głębokie morze człowieka utrzyma. Więc pan mnie pyta: jak być?