Człowieko­wi często zda­je się, że się już skończył, że się w nim nic więcej nie po­mieści. Ale po­mie­szczą się w nim jeszcze zaw­sze no­we cier­pienia, no­we ra­dości, no­we grzechy.


człowieko­wi-często-zda­-ę-że ę-już-skończył-że ę-w nim-nic-więcej-nie po­mieś-ale po­mie­szczą ę-w nim-jeszcze-zaw­sze
maria dąbrowskaczłowieko­wiczęstozda­jesięże sięjużskończyłw nimnicwięcejnie po­mieściale po­mie­szczą sięjeszczezaw­szeno­wecier­pieniara­dościgrzechyczłowieko­wi częstoczęsto zda­jezda­je sięże się jużjuż skończyłże się w nimw nim nicnic więcejwięcej nie po­mieściale po­mie­szczą się w nimw nim jeszczejeszcze zaw­szezaw­sze no­weno­we cier­pieniano­we ra­dościno­we grzechyczłowieko­wi często zda­jeczęsto zda­je sięże się już skończyłże się w nim nicw nim nic więcejnic więcej nie po­mieściale po­mie­szczą się w nim jeszczew nim jeszcze zaw­szejeszcze zaw­sze no­wezaw­sze no­we cier­pienia

Człowieko­wi zda­je się zaw­sze, że je­go oso­bis­te cier­pienie jest naj­większe na świecie. A je­go cier­pienie jest tyl­ko kro­pelką w oceanie...Czuję się jak w filmie. W fil­mie w którym muszę grać choć nikt mnie nie py­tał o zda­nie. Chcąc nie chcąc gram w nim. Naj­gor­sze jest to że nie znam sce­nariusz i nie wiem jak się skończy. I nie mogę oto spy­tać reżyse­ra bo nie mam pojęcia kto nim jest .'' Na zaw­sze tyl­ko Ty '' ... Tak na­pi­sała mi. Ja od­pi­sałem jej ... '' Tak bar­dzo Kocham Cię ''. Bez Ciebie nie chcę żyć. Już wolę um­rzeć ja. Już zaw­sze twój chcę być. Niech nasza miłość trwa na wieki al­bo dłużej. Prze­syłam Ci tą różę pełną miłości krwi. Niech zaw­sze Ci się śni. W ra­ju spot­ka­my się. Tu często jest zbyt źle. Przy­sięga nasza brzmi : * Już Zaw­sze Tyl­ko My *  * J.M & M.G. 4 EVER LOVE.* Zaw­sze o tym czy­tałem. Ludzie naj­pierw muszą wiele wy­cier­pieć, nim uda im się co­kol­wiek osiągnąć.Gdy mi jest smut­no lu­bię słuchać me­lan­cho­lij­nych piose­nek, bo dzięki nim mo­je łzy pełne cier­pienia i nie­szczęścia są jeszcze bar­dziej cier­piące i nie­szczęśli­we. A wówczas... smu­tek mi­ja i pos­ta­nawiam so­bie wal­czyć o szczęście.Ciągle pi­sała o pus­tce. O tra­ceniu ko­goś. O sa­mot­ności. Była tak głupia, że nie zda­wała so­bie spra­wy jak to jest ko­goś ut­ra­cić nap­rawdę. Na zaw­sze. Nie mówiła o NIM, ani o n i m.O kimś, ko­mu nie zdążyła jeszcze wielu rzeczy po­wie­dzieć i bru­tal­nie jej uświado­miono, że już te­go nie zrobi.