Cza­sami człowiek tra­ci człowie­czeństwo i wte­dy nie wiado­mo kim jest.


cza­sami-człowiek-tra­-człowie­czeństwo-i wte­dy-nie wiado­mo-kim-jest
rydercza­samiczłowiektra­ciczłowie­czeństwoi wte­dynie wiado­mokimjestcza­sami człowiekczłowiek tra­citra­ci człowie­czeństwoczłowie­czeństwo i wte­dyi wte­dy nie wiado­monie wiado­mo kimkim jestcza­sami człowiek tra­ciczłowiek tra­ci człowie­czeństwotra­ci człowie­czeństwo i wte­dyczłowie­czeństwo i wte­dy nie wiado­moi wte­dy nie wiado­mo kimnie wiado­mo kim jestcza­sami człowiek tra­ci człowie­czeństwoczłowiek tra­ci człowie­czeństwo i wte­dytra­ci człowie­czeństwo i wte­dy nie wiado­moczłowie­czeństwo i wte­dy nie wiado­mo kimi wte­dy nie wiado­mo kim jestcza­sami człowiek tra­ci człowie­czeństwo i wte­dyczłowiek tra­ci człowie­czeństwo i wte­dy nie wiado­motra­ci człowie­czeństwo i wte­dy nie wiado­mo kimczłowie­czeństwo i wte­dy nie wiado­mo kim jest

Sa­mot­ność pot­wier­dza człowie­czeństwo. Bo tyl­ko człowiek jest świado­my swo­jej samotności.W od­ruchu człowie­czeństwa, Nikt mi chy­ba nie po­wie inaczej, W od­ruchu człowie­czeństwa żyje. Cza­sem gdy la­tem podśpiewuję so­bie troszkę, Aż pta­ki wokół mnie mil­kną i zaw­stydzam się... Zaw­sze wte­dy dzi­wię się, że ty w tym.sa­mym miej­scu stoisz co kiedyś. Nic nie po­wiesz. Ręce si­we. Sto­py pop­ra­wione. I wte­dy jest mi wstyd, że ja tu uma­jam drogę, a Ciebie zna­leźć nie mogę.Zaw­sze, po przeczy­taniu pew­nej książki, nas­ta­je chwi­la, gdy człowiek trwa w bez­tros­kim odrętwieniu. To wte­dy żyje his­to­rią pos­ta­ci dos­trze­gając jed­nocześnie dro­biaz­gi swo­jego życia i od­najdując cza­sami zro­zumienie dla włas­ne­go przeznaczenia.Człowie­czeństwo - osłodzo­na zwierzęcość.Cza­sami przychodzi ta­ki mo­ment, w którym wiesz, że to spoj­rze­nie ja­kim Ciebie ob­darzał już się nie powtórzy, a w skrzyn­ce od­bior­czej nie dos­ta­niesz już żad­nej wiado­mości, bo po pros­tu nad­szedł ko­niec cze­goś co tak bar­dzo kochałaś.