Cza­sami zas­ta­nawiam się Cze­mu przed na­rodzi­nami spy­tałem Boga:


cza­sami-zas­­nawiam-ę-cze­mu-przed-na­rodzi­nami-spy­łem-boga-kiedy-ja-do-cze­go-mi ę-tak-spieszyło-urodzo­ny-z poczu­ciem-mis­ji
vivens mortuacza­samizas­ta­nawiamsięcze­muprzedna­rodzi­namispy­tałembogakiedyjadocze­gomi siętakspieszyłourodzo­nyz poczu­ciemmis­jido spełnieniaodpo­roduzas­ta­nawiam sięco to za misjaleczjak razza­pom­niałem sięspytaćod wte­dyboję sięte­gozrobićmożele­piejjest żyćw niewiedzyod­po­wiedźbyćokrutnacza­sami zas­ta­nawiamzas­ta­nawiam sięsię cze­mucze­mu przedprzed na­rodzi­namina­rodzi­nami spy­tałemspy­tałem bogado cze­gocze­go mi sięmi się taktak spieszyłourodzo­ny z poczu­ciemz poczu­ciem mis­jimis­ji do spełnieniaod po­rodupo­rodu zas­ta­nawiam sięzas­ta­nawiam się co to za misjalecz jak razjak raz za­pom­niałem sięza­pom­niałem się spytaćtak od wte­dyod wte­dy boję sięboję się te­gote­go zrobićcza­sami możemoże le­piejle­piej jest żyćjest żyć w niewiedzyod­po­wiedź możemoże byćbyć okrutnacza­sami zas­ta­nawiam sięzas­ta­nawiam się cze­musię cze­mu przedcze­mu przed na­rodzi­namiprzed na­rodzi­nami spy­tałemna­rodzi­nami spy­tałem bogado cze­go mi sięcze­go mi się takmi się tak spieszyłourodzo­ny z poczu­ciem mis­jiz poczu­ciem mis­ji do spełnieniaod po­rodu zas­ta­nawiam siępo­rodu zas­ta­nawiam się co to za misjalecz jak raz za­pom­niałem sięjak raz za­pom­niałem się spytaćtak od wte­dy boję sięod wte­dy boję się te­goboję się te­go zrobićcza­sami może le­piejmoże le­piej jest żyćle­piej jest żyć w niewiedzyod­po­wiedź może byćmoże być okrutna

Zas­ta­nawiam się cza­sem czy to co ro­bię to mo­ja droga? Może tracę coś równie ważne­go? Może nie wszys­tko dostrzegam? Aniele Boży stróżu mój gdzie jesteś? • Ni­by mil­cze­nie jest złotem, ja się zas­ta­nawiam, czy nie sreb­rem. Czy nie le­piej jest dzielić się swoimi myśla­mi , na­wet jeżeli nie każdy jest w sta­nie je odeb­rać pra­widłowo? Wielu mędrców wciąż mil­czy, być może dla­tego są pos­trze­gani ja­ko głup­cy, bo nikt nie zna ich myśli? Zas­ta­nawiam się po co uk­ry­wać uczu­cia przed kimś ko­go W zwycza­ju mam tak, że gdy wypłaku­je się w po­duszkę, zas­ta­nawiam się ile w obec­nym mo­men­cie osób na całym świecie, na poszczególnych kon­ty­nen­tach, czu­je się tak sa­mo cho­ler­nie bez­radnie. Wte­dy mam wrażenie, że dzielą ze mną smutek.-Otaczają mnie w koło zna­jomi bar­dzo blis­cy... Ale od pew­ne­go cza­su zas­ta­nawiam się ilu przyj­dzie na mój pog­rzeb a ilu na nim zapłacze... Może zos­tanę sa­ma po śmier­ci, może mój grób jak niektórych zos­ta­nie