cza­sem coś tyl­ko faj­nie się rymuje i miej­sce zajmuje w głowie... pustosłowie dwa wy­ra­zy - myśl bez skazy dwa słowa - myśl gotowa na ścian­ce błysk fleszy.. byś mądrością zgrzeszył 


cza­sem-coś-tyl­ko-faj­nie ę-rymuje-i-miej­sce-zajmuje-w-głowie-pustosłowie-dwa-wy­ra­zy- myśl-bez-skazy-dwa-słowa- myśl-gotowa
onejkacza­semcośtyl­kofaj­nie sięrymujemiej­scezajmujegłowiepustosłowiedwawy­ra­zy myślbezskazysłowagotowanaścian­cebłyskfleszybyśmądrościązgrzeszył cza­sem coścoś tyl­kotyl­ko faj­nie sięfaj­nie się rymujerymuje ii miej­scemiej­sce zajmujezajmuje ww głowiegłowie pustosłowiepustosłowie dwadwa wy­ra­zy myśl bezbez skazyskazy dwadwa słowa myśl gotowagotowa nana ścian­ceścian­ce błyskbłysk fleszybyś mądrościąmądrością zgrzeszył cza­sem coś tyl­kocoś tyl­ko faj­nie siętyl­ko faj­nie się rymujefaj­nie się rymuje irymuje i miej­scei miej­sce zajmujemiej­sce zajmuje wzajmuje w głowiew głowie pustosłowiegłowie pustosłowie dwapustosłowie dwa wy­ra­zy myśl bez skazybez skazy dwaskazy dwa słowa myśl gotowa nagotowa na ścian­cena ścian­ce błyskścian­ce błysk fleszybyś mądrością zgrzeszył 

Cza­sami tyl­ko klecę słowa, for­my dość krótkie. Ni wier­sz, ni to proza. Niczym na łące koza. I cza­sami coś al­bo ktoś pod­su­wa myśl i słów kilka. Choć cza­sem ko­za zje wilka. I nie jest to proza ani piękne rymy, ale Te dwa słowa, mój przy­jacielu, zmieniły wszystko. Te dwa słowa tchnęły we mnie no­we życie. Zbu­dowały no­we ja. Dwa słowa. Nic więcej, nic mniej.cza­sem mi przechodzisz przez myśl choć dla mnie niepisany jak list niewysłany co prze­padł jak ka­mień w wodę cza­sem tak na mnie patrzysz jak­byś nie tyl­ko czy­tał z moich ust i każdym nieos­trożnym muśnięciem przy­pomi­nasz że w żyłach za­miast krwi miewam od nad­gar­stków do stóp pod­sy­cany twym spojrzeniem złoty ogień ..na­pełniam głowę- os­tatnim tchnieniem..myślę o jut­rze-przeszłości nie zmienię..,rachuję słowa-raz,dwa,trzy..minę tworzę dobrą, do złej gry.., za­raz już wyjdę by pat­rzeć za siebie,biegnąc pół-kro­kiem,kroczę za Ciebie..,za Ciebie,za Matkę,Oj­ca i Sy­na..raz,dwa,trzy..trze­cia godzina.. jed­no tchnienie co trzy słowa,..za­raz myśl, pół-krok, głowa..młyn już le­ci... ,młyn już płynie..,lecz gdzie mo­wa.. eh.., o młynie..? Cza­sem ktoś nie­szczęśli­wy poz­by­wa się smut­ku, kiedy się wy­gada. Cza­sami te­mu, kto chciał za­bić, myśl o mor­der­stwie wy­latu­je przez us­ta ra­zem ze słowa­mi i nie po­pełnia już zabójstwa.To już dwa la­ta, jak zaszu­miało mi w głowie, Po roz­mo­wie z Toba, Dwa la­ta po tym jak me serce, Chciało Cie częściej witać I te­raz tyl­ko wyglądam na Spot­ka­nie z Tobą, By choć jed­no jeszcze nam się Przytrafiło...