Cza­sem lu­bię so­bie po­marzyć. Mój świat jest wte­dy ta­ki... ideal­ny.Choć przez chwilę...


cza­sem-lu­bię-so­bie-po­marzyć-mój świat-jest wte­dy-­ki-ideal­nychoć-przez-chwilę
zielona15cza­semlu­bięso­biepo­marzyćmój światjest wte­dyta­kiideal­nychoćprzezchwilęcza­sem lu­bięlu­bię so­bieso­bie po­marzyćmój świat jest wte­dyjest wte­dy ta­kiprzez chwilęcza­sem lu­bię so­bielu­bię so­bie po­marzyćmój świat jest wte­dy ta­kicza­sem lu­bię so­bie po­marzyć

Bum, bum. Słyszę mo­je serce. Bi­je so­bie równomiernie. Nie reagując na mój sprzeciw. Na moją psychi­ke wyglądającą mizernie. Po pros­tu so­bie bije. I przes­ta­wać raczej zamierza. Choć cza­sem chciałbym być martwa. To zaw­sze ktoś mi się zwierza. Ze ni­by mnie potrzebuje. Ze jes­tem wartościowa. Ale ja w to nie wierzę. Bo to są tyl­ko ich pus­te słowa. (...) Z dnia na dzień żyć się starasz. Z kieliszkiem w dłoni idziesz przez życie. Cza­sem sta­jesz na chwilę by od­począć,wciąż za­dając so­bie py­tanie Cza­sem py­tam Go o chwi­le, w których mnie widział jak jeszcze się nie zna­liśmy. Po co? Bo lu­bie mieć tą świado­mość, że choć ob­ca już wte­dy na kil­ka se­kund po­jawiałam się w je­go myślach.Budzę się ra­no, ot­wieram oczy. Co widzę? Przechod­niów na uli­cach, którzy silą się na uśmiech. Choć cza­sem jest po­nury i sza­ry, zaw­sze spra­wia ty­le:Ra­dości? Nadziei? I widzę też ludzi każdy z nich ma swo­je prob­le­my, pla­ny, marzenia. A jakże rzad­ko widzę dzieci ba­wiące się bez­tros­ko. I wte­dy myślę so­bie, czy to jest świat które­go chcemy. Lecz od­po­wie­dzieć nie umiem...Każde­go dnia ty­siące ludzi prze­wija się przez ten świat zatłoczo­nymi uliczka­mi, na­poty­kając ra­niącą, niedoj­rzałą i nies­ta­bilną miłość pełną roz­cza­rowań, nie zdając so­bie spra­wy z te­go że ich ideal­na dru­ga połówka może właśnie przechodzić obok.I chy­ba wciąż uświada­miam so­bie ja­kie to wszys­tko sta­je się is­totne. Roz­mo­wa, po­tok słów, uczu­cia, mówienia o uczu­ciach i wzrok... cza­sem przeszy­wający, cza­sem szcze­ry i bo­les­ny, cza­sem są to po pros­tu ciepłe oczy, które pomagają.