Cza­sem mówię coś ludziom, żeby ochro­nić ich przed ośmie­sze­niem, roz­cza­rowa­niem? Sa­ma nie wiem. Wiem jed­nak, że często później te­go żałuję. Mnie nikt nie usiłuje ochro­nić... nigdy.


cza­sem-mówię-coś-ludziom-żeby-ochro­ć-ich-przed-ośmie­sze­niem-roz­cza­rowa­niem-sa­-nie wiem-wiem jed­nak-że często-później
majka_majdancza­semmówięcośludziomżebyochro­nićichprzedośmie­sze­niemroz­cza­rowa­niemsa­manie wiemwiem jed­nakże częstopóźniejte­gożałujęmnie niktnie usiłujeochro­nićnigdycza­sem mówięmówię coścoś ludziomżeby ochro­nićochro­nić ichich przedprzed ośmie­sze­niemsa­ma nie wiemże często późniejpóźniej te­gote­go żałujęmnie nikt nie usiłujenie usiłuje ochro­nićochro­nić nigdycza­sem mówię cośmówię coś ludziomżeby ochro­nić ichochro­nić ich przedich przed ośmie­sze­niemże często później te­gopóźniej te­go żałujęmnie nikt nie usiłuje ochro­nićnie usiłuje ochro­nić nigdy

Sta­rość nie chro­ni przed miłością. Ale miłość cza­sem pot­ra­fi nas ochro­nić przed starością.Plot­ka to naj­dot­kliw­sza bron. Cza­sem uzy­wana nies­wiado­mie, cza­sem per­fidnie, cza­sem z zaz­dros­ci, a cza­sem ze wspol­czu­cia. Cza­sem z mi­los­ci, cza­sem z niena­wis­ci. ZAW­SZE jed­nak zabija.Czas cza­sem roz­wiązu­je prob­le­my, a cza­sem ich nie zauważa, a w ogóle to wys­tar­czy być szczęśli­wym, żeby cza­su nie zauważać, a więc nie mieć problemów. In­spi­rowa­ne tutejszością Cza­sami wys­tar­czy jed­na se­kun­da, żeby zmienić swo­je życia, a cza­sem mając ich ty­siące nie zmieni się nic...Chciałabym coś napisać, po­kazać co we mnie siedzi. Tyl­ko ja­koś tak trudno, czy nie zaczną gadać sąsiedzi? Bo ja nig­dy nie mówię, co mi tam w duszy gra. Zaw­sze myślałam, że dzięki te­mu uchro­nię się od zła. Te­raz już sa­ma nie wiem czy się cza­sem nie pomyliłam. Cho­ciaż pra­wie samą siebie, o tym ja­ka jestem zmyliłam. Chciałabym chy­ba to od­kręcić jakoś. Bo ta­kie sa­mot­ne życie, ma jed­nak słabą jakość.ja wiem, że cza­sem się nie uda­je. ja wiem, że często nie wychodzi. ale ćwicz, graj. cza­sem na­wet jak się rozpłaczesz nad klar­ne­tem po płacz, krzycz, skacz. właśnie, wte­dy poczu­jesz, że go kochasz i poczu­jesz ma­gię gry. gra­nie to nie tyl­ko przy­jem­ność - to ciężka pra­ca. Zain­spi­rowa­ne naj­lep­szym pro­feso­rem klar­ne­tu ;)