Cza­sem myślę so­bie, że to jest naj­większe nie­szczęście nasze­go świata: wśród ludzi zaj­mujących naj­wyższe sta­nowis­ka ma­my zbyt wielu nieboszczyków.


cza­sem-myślę-so­bie-że to jest naj­większe-nie­szczęście-nasze­go-świata-wśród-ludzi-zaj­mujących-naj­wyższe-sta­nowis­ka-­my
kurt vonnegutcza­semmyślęso­bieże to jest naj­większenie­szczęścienasze­goświatawśródludzizaj­mującychnaj­wyższesta­nowis­kama­myzbytwielunieboszczykówcza­sem myślęmyślę so­bieże to jest naj­większe nie­szczęścienie­szczęście nasze­gonasze­go światawśród ludziludzi zaj­mującychzaj­mujących naj­wyższenaj­wyższe sta­nowis­kasta­nowis­ka ma­myma­my zbytzbyt wieluwielu nieboszczykówcza­sem myślę so­bieże to jest naj­większe nie­szczęście nasze­gonie­szczęście nasze­go światawśród ludzi zaj­mującychludzi zaj­mujących naj­wyższezaj­mujących naj­wyższe sta­nowis­kanaj­wyższe sta­nowis­ka ma­mysta­nowis­ka ma­my zbytma­my zbyt wieluzbyt wielu nieboszczyków

Zna­leźć piękno w naj­mniej­szym szczególe. Cie­szyć się drob­nos­tka­mi. Darzyć ludzi uśmie­chem. Po­daro­wać ko­muś ser­ce. I żyć wśród przy­jaciół. To naj­większe szczęście ja­kie można so­bie wyobrazić.Po­zos­tał je­den dzień mniej do przeżycia. Cza­sem myślę, że to dob­rze, cza­sem, że źle, ale naj­gorzej jest, gdy jest mi to całkiem obojętne.Wszys­tko, co nas spo­tyka, po­zos­ta­wia śla­dy, wszys­tko przyczy­nia się niepos­trzeżenie do nasze­go uk­ształoto­wania; niebez­pie­czną wszakże jest rzeczą próbo­wać zdać so­bie z te­go sprawę. Sta­jemy się wsku­tek te­go al­bo za­rozu­miali i le­niwi, al­bo przygnębieni i lękli­wi, a jed­no jest równie szkod­li­we dla roz­wo­ju jak dru­gie. Naj­bezpie­czniej jest zaw­sze zaj­mo­wać się tym, co ma­my w naj­bliższym cza­sie do zrobienia. ® by Mrs Vercetti Plot­ka to naj­dot­kliw­sza bron. Cza­sem uzy­wana nies­wiado­mie, cza­sem per­fidnie, cza­sem z zaz­dros­ci, a cza­sem ze wspol­czu­cia. Cza­sem z mi­los­ci, cza­sem z niena­wis­ci. ZAW­SZE jed­nak zabija.Cza­sem naj­większe Naj­trud­niej­sze dzieło świata od łat­we­go trze­ba roz­począć, a naj­większe do­kona­nia od drobiazgów.