Cza­sem pa­kuje­my sta­re rzeczy i cho­wamy je na strychu, nig­dy nie za­mie­rzając ich wyj­mo­wać, ale nie pot­ra­fimy się ich poz­być. Pew­nie tak sa­mo jak marzeń.


cza­sem-pa­kuje­my-sta­re-rzeczy-i cho­wamy- na strychu-nig­dy-nie za­mie­rzając-ich-wyj­mo­wać-ale-nie pot­ra­fimy ę-ich
harlan cobencza­sempa­kuje­mysta­rerzeczyi cho­wamyje na strychunig­dynie za­mie­rzającichwyj­mo­waćalenie pot­ra­fimy siępoz­byćpew­nie taksa­mojak marzeńcza­sem pa­kuje­mypa­kuje­my sta­resta­re rzeczyrzeczy i cho­wamyi cho­wamy je na strychunig­dy nie za­mie­rzającnie za­mie­rzając ichich wyj­mo­waćale nie pot­ra­fimy sięnie pot­ra­fimy się ichich poz­byćpew­nie tak sa­mosa­mo jak marzeńcza­sem pa­kuje­my sta­repa­kuje­my sta­re rzeczysta­re rzeczy i cho­wamyrzeczy i cho­wamy je na strychunig­dy nie za­mie­rzając ichnie za­mie­rzając ich wyj­mo­waćale nie pot­ra­fimy się ichnie pot­ra­fimy się ich poz­byćpew­nie tak sa­mo jak marzeń

Dłonie - wskazówki zegara, od­mie­rzają dni samotne. Błądzą gdzieś po pus­tych ścianach, waląc w wi­doki za oknem. Us­ta są jak pa­miętni­ki, co krzyczą, ale po cichu, że było się kimś, a jest nikim. Ich kar­tki giną na strychu. Oczy są jak fotografie. Piękne, choć mar­twe i puste, co do al­bu­mu nie trafią. Nig­dy nie staną się jutrem...Pa­miętaj, abyś nig­dy nie wie­rzył w ta­kie rzeczy; nie wol­no ci! Ludzie, którzy myślą, że z cza­sem do­piero staną się so­bie pot­rzeb­ni, po­win­ni odejść od siebie i za­pom­nieć kroków, które ich wiodły ku sobie.- Cza­sem są ta­kie dni, że naj­le­piej wróciłbyś się do przeszłości, al­bo za wszelką cenę cho­ciaż, dążył do zacho­wania cho­ler­ne­go sta­tusu quo, bo masz wrażenie że sta­je się już tyl­ko gorzej... - ale ope­rac­je cza­sowe nie istnieją -cho­lera, wiem. może i dobrze...Nie zaw­sze pot­ra­fimy być wdzięczni innym... Nie zaw­sze pot­ra­fimy się odwdzięczyć... Dla mo­jej sios­try dla której za­miast być przy­jacielem cza­sami jes­tem wrogiem...Czas cza­sem roz­wiązu­je prob­le­my, a cza­sem ich nie zauważa, a w ogóle to wys­tar­czy być szczęśli­wym, żeby cza­su nie zauważać, a więc nie mieć problemów. In­spi­rowa­ne tutejszością Nie sta­raj się mówić, dziecin­ko. Ja cię nie słyszę. Kiedy wyj­dziesz, poszu­kaj ptaków; jeśli usłyszysz swo­bod­ny trze­pot ich skrzy­deł, to znaczy że żyjesz.