Cza­sem pragnę o czymś za­pom­nieć, tak po pros­tu wyrzu­cić to z pa­mięci... ale niektórych rzeczy po pros­tu nie da się za­pom­nieć. Ta­kie wy­darze­nia po­zos­tają w pa­mięci, aż do śmierci...


cza­sem-pragnę-o czymś-za­pom­nieć-tak-po pros­-wyrzu­ć-to z pa­mię-ale niektórych-rzeczy-po pros­-nie da ę-za­pom­nieć
zielona15cza­sempragnęo czymśza­pom­niećtakpo pros­tuwyrzu­cićto z pa­mięciale niektórychrzeczynie da sięza­pom­niećta­kie wy­darze­niapo­zos­tająw pa­mięciaż do śmiercicza­sem pragnępragnę o czymśo czymś za­pom­niećtak po pros­tupo pros­tu wyrzu­cićwyrzu­cić to z pa­mięcito z pa­mięci ale niektórychale niektórych rzeczyrzeczy po pros­tupo pros­tu nie da sięnie da się za­pom­niećta­kie wy­darze­nia po­zos­tająpo­zos­tają w pa­mięcicza­sem pragnę o czymśpragnę o czymś za­pom­niećtak po pros­tu wyrzu­cićpo pros­tu wyrzu­cić to z pa­mięciwyrzu­cić to z pa­mięci ale niektórychto z pa­mięci ale niektórych rzeczyale niektórych rzeczy po pros­turzeczy po pros­tu nie da siępo pros­tu nie da się za­pom­niećta­kie wy­darze­nia po­zos­tają w pa­mięci

Pa­mięć jest straszli­wa. Człowiek może o czymś za­pom­nieć - ona nie. Po pros­tu odkłada rzeczy do od­po­wied­nich przegródek. Przecho­wuje dla ciebie różne spra­wy al­bo je przed tobą skry­wa - i kiedy chce, to ci to przy­pomi­na. Wy­daje ci się, że jes­teś pa­nem swo­jej pa­mięci, ale to od­wrot­nie - pa­mięć jest twoim panem.Ona próbo­wała za­pom­nieć,ale ser­ce nie słuchało...Nie udało się jej, tak po pros­tu Go wy­mazać z pa­mięci ...cza­sami siadała w kącie i spływały jej łzy...Przy­pomi­nała so­bie je­go za­pach per­fum ...który tak kochała....je­go oczy,które tak uwiel­biała...uśmiech...który spra­wiał że jej ser­ce się ra­dowało...je­go ra­miona ..w które tak kochała wpa­dać ..Kochała go nadal...I cza­sem trze­ba za­pom­nieć, zasnąć. Od­rzu­cić to, co w To­bie, to co po­za i wokół. Nau­czyć się od­dychać na no­wo...dać się otu­lić, og­rzać, przyjąć...Pa­miętaj, abyś nig­dy nie wie­rzył w ta­kie rzeczy; nie wol­no ci! Ludzie, którzy myślą, że z cza­sem do­piero staną się so­bie pot­rzeb­ni, po­win­ni odejść od siebie i za­pom­nieć kroków, które ich wiodły ku sobie.Nie ma co się dręczyć. Trze­ba zam­knąć ten roz­dział, za­pom­nieć, wy­mazać, wy­kaso­wać, od­kochać się, poz­być się te­go pli­ku z włas­nej pa­mięci. Trud­no.Było, minęło.Jest ar­meńska le­gen­da, że Pan Bóg szóste­go dnia ociem­niał i le­pił człowieka po omac­ku z gli­nias­te­go błota, chcąc od­tworzyć z pa­mięci kształt anioła. Ale pod ko­niec, w znużeniu i mro­ku, pa­mięć Go oszu­kała: za­pom­niał o skrzydłach.