Cza­sem wspo­minam chwi­le spędzo­ne ra­zem tyl­ko po to, aby znów uj­rzeć twój uśmiech.


cza­sem-wspo­minam-chwi­-spędzo­ne-ra­zem-tyl­ko-po to-aby znów-uj­rzeć-twój-uśmiech
zielona15cza­semwspo­minamchwi­lespędzo­nera­zemtyl­kopo toaby znówuj­rzećtwójuśmiechcza­sem wspo­minamwspo­minam chwi­lechwi­le spędzo­nespędzo­ne ra­zemra­zem tyl­kotyl­ko po toaby znów uj­rzećuj­rzeć twójtwój uśmiechcza­sem wspo­minam chwi­lewspo­minam chwi­le spędzo­nechwi­le spędzo­ne ra­zemspędzo­ne ra­zem tyl­kora­zem tyl­ko po toaby znów uj­rzeć twójuj­rzeć twój uśmiechcza­sem wspo­minam chwi­le spędzo­newspo­minam chwi­le spędzo­ne ra­zemchwi­le spędzo­ne ra­zem tyl­kospędzo­ne ra­zem tyl­ko po toaby znów uj­rzeć twój uśmiechcza­sem wspo­minam chwi­le spędzo­ne ra­zemwspo­minam chwi­le spędzo­ne ra­zem tyl­kochwi­le spędzo­ne ra­zem tyl­ko po to

Przy blas­ku świecy wspo­minam te chwi­le, które były całym światem.. Każdy in­nym ma­lut­ki szczegół, blask od­bi­jające­go się w ok­nie księżyca, mały wóz wid­niejący na niebie, który pat­rzy mi w oczy jak­by prosząc byśmy zno­wu wróci­li w te miej­sce, żeby mógł spoj­rzeć na dwo­je tak za­kocha­nych w so­bie młodych ludzi, przy­pomi­na wspólnie spędzo­ne chwi­le, które zab­rał jak­by uk­radkiem zim­ny po­wiew wiatru.. K.r chwi­le spędzo­ne od­dziel­nie pogłębiają nasze uczu­cia chwi­le spędzo­ne ra­zem rodzą kon­flik­ty między na­mi nie możemy się kochać będąc ra­zem nie możemy żyć osob­no ta­ki nasz los..... co da­lej ...........Po­ciąg ruszył, a on został... Po­ciąg ruszył w niez­naną dal tyl­ko w łzach chus­teczka biała jego, po­wiewała jak żagiel w śród fal... A te­raz sza­re mu­ry, wokół puszcza i las. Jes­tem tak nie­szczęśli­wa że los roz­dzielił nas... Łzy za­lewają mi oczy gdy wspo­minam te chwi­le gdy by­liśmy ra­zem i czas spędza­liśmy mile...Chodzi mi o to, aby język giętki Po­wie­dział wszys­tko, co po­myśli głowa: A cza­sem był jak piorun jas­ny, prędki, A cza­sem smut­ny ja­ko pieśń stepowa, A cza­sem ja­ko skar­ga nim­fy miętki, A cza­sem piękny jak aniołów mowa... Aby prze­leciał wszys­tka ducha skrzydłem. Stro­fa być win­na tak­tem, nie wędzidłem.Mi­mo, że nie jes­teście już ra­zem - mówisz o nim bez przer­wy, śni ci się po no­cach, nie możesz przes­tać o nim myśleć, wspo­minasz spędzo­ne ra­zem dni. I upar­cie twier­dzisz, że go już nie kochasz. Uwierz! To jest miłość, nie zap­rzeczaj temu! Plot­ka to naj­dot­kliw­sza bron. Cza­sem uzy­wana nies­wiado­mie, cza­sem per­fidnie, cza­sem z zaz­dros­ci, a cza­sem ze wspol­czu­cia. Cza­sem z mi­los­ci, cza­sem z niena­wis­ci. ZAW­SZE jed­nak zabija.