czas grzybobrania ko­zak idzie z zamiarem od­na­leźć niebo 


czas-grzybobrania-ko­zak-idzie-z zamiarem-od­na­źć-niebo 
cykamczasgrzybobraniako­zakidziez zamiaremod­na­leźćniebo czas grzybobraniagrzybobrania ko­zakko­zak idzieidzie z zamiaremz zamiarem od­na­leźćod­na­leźć niebo czas grzybobrania ko­zakgrzybobrania ko­zak idzieko­zak idzie z zamiaremidzie z zamiarem od­na­leźćz zamiarem od­na­leźć niebo czas grzybobrania ko­zak idziegrzybobrania ko­zak idzie z zamiaremko­zak idzie z zamiarem od­na­leźćidzie z zamiarem od­na­leźć niebo czas grzybobrania ko­zak idzie z zamiaremgrzybobrania ko­zak idzie z zamiarem od­na­leźćko­zak idzie z zamiarem od­na­leźć niebo 

Nie is­tnieje coś ta­kiego jak uni­wer­salne niebo, do które­go wszys­cy wędrują po śmier­ci. Niebo jest tym, czym człowiek chce je widzieć. I można je od­na­leźć w naj­mniej ocze­kiwa­nych miejscach.Często myślę o tym wy­rażeniu „zaczer­pnąć po­wiet­rza”. Oz­nacza ono, że idzie się gdzie in­dziej, żeby je zna­leźć. Oz­nacza dosłow­nie: w miej­scu, w którym jes­tem, duszę się.nie jest prob­le­mem od­na­leźć miłość, lecz od­na­leźć w niej ukojenie.Czas to nie autos­tra­da między kołyską, a gro­bem. Czas to bu­jany fo­tel na we­ran­dzie w pro­mieniach je­sien­ne­go słońca, aro­mat wspom­nień znad gorącej her­ba­ty, łagod­ność do­tyku, niedo­kończo­ny list... Czas to za długie ręka­wy ciepłego swet­ra, którym otu­lam tęsknotę i wspólne spoj­rze­nie, gdy niebo widzi­my z dwóch miej­sc na ziemi.  Trud­no pojąć, cze­mu żołnierz idzie do ata­ku - ale idzie.Tylko niewielu ludzi, którzy cierpią na kaszel, idzie do lekarza. Większość idzie do teatru.