Cze­muż to kocha­my dzieci? Otóż głównie dla­tego, że tyl­ko małe dziec­ko nie pot­ra­fi zwodzić nas i oszukiwać.


cze­muż-to kocha­my-dzieci-otóż-głównie-dla­tego-że tyl­ko-łe-dziec­ko-nie pot­ra­fi-zwodzić-nas-i oszukiwać
ryūnosuke akutagawacze­mużto kocha­mydzieciotóżgłówniedla­tegoże tyl­komałedziec­konie pot­ra­fizwodzićnasi oszukiwaćcze­muż to kocha­myto kocha­my dzieciotóż główniegłównie dla­tegoże tyl­ko małemałe dziec­kodziec­ko nie pot­ra­finie pot­ra­fi zwodzićzwodzić nasnas i oszukiwaćcze­muż to kocha­my dzieciotóż głównie dla­tegoże tyl­ko małe dziec­komałe dziec­ko nie pot­ra­fidziec­ko nie pot­ra­fi zwodzićnie pot­ra­fi zwodzić naszwodzić nas i oszukiwaćże tyl­ko małe dziec­ko nie pot­ra­fimałe dziec­ko nie pot­ra­fi zwodzićdziec­ko nie pot­ra­fi zwodzić nasnie pot­ra­fi zwodzić nas i oszukiwaćże tyl­ko małe dziec­ko nie pot­ra­fi zwodzićmałe dziec­ko nie pot­ra­fi zwodzić nasdziec­ko nie pot­ra­fi zwodzić nas i oszukiwać

Małe dzieci są ta­kie bez­bron­ne, są nieświadome, cieszą je rzeczy małe i często bez ni­by większe­go znaczenia... Dziec­ko ma wyob­raźnię i pod­da­je się jej, A może tu tkwi sedno... może nie wol­no zat­ra­cić w swo­jej duszy dziecka, może war­to na zaw­sze po­zos­tac nim. Do­rośli ro­bią krzywdę in­nym świadomie, kiedy dziec­ko je­dynie nieświado­mie jest w sta­nie zro­bić krzywdę tyl­ko sobie. K. Ch.Ten świat ma tak wiele dla nas, jeśli tyl­ko ma­my oczy, które to widzą, ser­ce, które to kocha i dłonie, które to dla nas zbierają.Więc chce Pan wie­dzieć jak to jest być mną? Po­wiem Pa­nu. Uwiel­biam to, szczerze uwiel­biam być sobą. A wie Pan cze­mu? Tyl­ko dla­tego, że nie znam żad­nej alternatywy...Bez Niego nie pot­ra­fiła już być ko­bietą, dla­tego stała się pot­wo­rem. Głod­na miłości, z mężem na kar­ku, de­lek­to­wała się wy­myślo­nym ado­rato­rem. W potędze swo­jej wo­li - nieugiętej, gnębiła za­kocha­ne ko­biety, to dla niej naj­bar­dziej fas­cy­nujące zajęcie. Roz­marzo­na o aniele i ślub­nym ko­bier­cu, ręką diabła maczała nóż w przy­jaciół sercu.Kocha­ny nieznajomy Poz­najmy się. Zaczniemy od pod­sta­wowych in­formac­ji. Lub mnie zaskoczysz? I na­piszesz, że po­rywasz mnie gdzieś gdzie jeszcze nie byłam. Zet­rzesz łzę, która toczy się po po­liczku. Ja nie chcę cze­goś zna­nego Chcę poczuć coś cze­go jeszcze nie czułam. Wiesz, bo to wszys­tko mnie prze­ras­ta, pot­ra­fię dać Ci ra­dość i ja dam. Tyl­ko na­maluj na mo­jej twarzy uśmiech. Tyl­ko o ty­le proszę.Kocha­my od ra­zu dwie osoby niemożli­we do kochania, bo tę co za blis­ko i tę co za daleko. I chy­ba na­wet dla­tego umieramy, żeby nas było widać i nie widać.