Czy­ny są dob­re, jeśli przyczy­niają się do szczęścia, złe, jeśli przyczy­niają się do cze­goś prze­ciw­ne­go. Przez szczęście ro­zumie się przy­jem­ność i brak cier­pienia, przez nie­szczęście - cier­pienie i brak przyjemności.


czy­ny-są dob­re-śli-przyczy­niają ę-do szczęścia-złe-śli-przyczy­niają ę-do cze­goś-prze­ciw­ne­go-przez szczęście
john stuart millczy­nysą dob­rejeśliprzyczy­niają siędo szczęściazłedo cze­gośprze­ciw­ne­goprzez szczęściero­zumie sięprzy­jem­nośći brakcier­pieniaprzeznie­szczęście cier­pienieprzyjemnościczy­ny są dob­rejeśli przyczy­niają sięprzyczy­niają się do szczęściajeśli przyczy­niają sięprzyczy­niają się do cze­gośdo cze­goś prze­ciw­ne­goprzez szczęście ro­zumie sięro­zumie się przy­jem­nośćprzy­jem­ność i braki brak cier­pieniaprzez nie­szczęście cier­pienie i braki brak przyjemnościjeśli przyczy­niają się do szczęściajeśli przyczy­niają się do cze­gośprzyczy­niają się do cze­goś prze­ciw­ne­goprzez szczęście ro­zumie się przy­jem­nośćro­zumie się przy­jem­ność i brakprzy­jem­ność i brak cier­pienia cier­pienie i brak przyjemności

Czyny są dobre, jeśli przyczyniają się do szczęścia, złe, jeśli przyczyniają się do czegoś przeciwnego. Przez szczęście rozumie się przyjemność i brak cierpienia, przez nieszczęście - cierpienie i brak przyjemności.Przy­jem­ność jest sa­ma przez się dob­rem, a cier­pienie złem.Kon­formiści żyją po­za cza­sem, nie przyczy­niają się bo­wiem do je­go przemian.Jak przy­jaciele pochleb­cy psują, tak kłótli­wi niep­rzy­jaciele bar­dzo często przyczy­niają się do poprawy.Nie mów, że brak ko­muś re­ligii jeśli ten ktoś czy­ni źle. Je­mu brak po pros­tu em­pa­tii, jeśli nie pot­ra­fi odróżnić dob­ra od zła. Na­tomiast ty masz wte­dy prob­le­my z odróżnieniem re­ligij­ność a moralność.chcieć to cier­pienie, gdy nie ma dob­ra ani zła jest cier­pienie. a wszys­tko co da­je cier­pienie jest naj­czys­tszym grzechem. tak właśnie pragnąć znaczy grzeszyć. i wie­rzyć znaczy grzeszyć. i chcieć znaczy grzeszyć. my wszys­cy, uwiąza­ni w grzechu naszych łak­nień, co cier­pienie niepojęte przy­noszą, twórca­mi je­dyny­mi, wewnętrzne­go piekła jesteśmy.