Czy ma­tema­tyka to nie jest rodzaj umysłowe­go ber­ka? A lo­gis­ty­ka, te szachy z naj­su­row­szy­mi re­gułami? (...) Czy pan zna dowód Peana i Rus­sella na to, że dwa a dwa jest czte­ry? Zaj­mu­je bitą stronę znaków al­gebrai­cznych. Wszys­cy ba­wią się, i ja się bawię.


czy-­tema­tyka-to nie jest rodzaj-umysłowe­go-ber­ka-a lo­gis­ty­ka-te szachy-z naj­su­row­szy­mi-re­gułami-czy-pan-zna-dowód
stanisław lemczyma­tema­tykato nie jest rodzajumysłowe­gober­kaa lo­gis­ty­kate szachyz naj­su­row­szy­mire­gułamipanznadowódpeanai rus­sellana toże dwaa dwajest czte­ryzaj­mu­jebitąstronęznakówal­gebrai­cznychwszys­cy ba­wiąsięi ja siębawięczy ma­tema­tykama­tema­tyka to nie jest rodzajto nie jest rodzaj umysłowe­goumysłowe­go ber­kate szachy z naj­su­row­szy­miz naj­su­row­szy­mi re­gułami() czyczy panpan znazna dowóddowód peanapeana i rus­sellai rus­sella na toże dwa a dwaa dwa jest czte­ryzaj­mu­je bitąbitą stronęstronę znakówznaków al­gebrai­cznychwszys­cy ba­wią sięi ja się bawięczy ma­tema­tyka to nie jest rodzajma­tema­tyka to nie jest rodzaj umysłowe­goto nie jest rodzaj umysłowe­go ber­kate szachy z naj­su­row­szy­mi re­gułami() czy panczy pan znapan zna dowódzna dowód peanadowód peana i rus­sellapeana i rus­sella na toże dwa a dwa jest czte­ryzaj­mu­je bitą stronębitą stronę znakówstronę znaków al­gebrai­cznych

Wszys­tko, co nas spo­tyka, po­zos­ta­wia śla­dy, wszys­tko przyczy­nia się niepos­trzeżenie do nasze­go uk­ształoto­wania; niebez­pie­czną wszakże jest rzeczą próbo­wać zdać so­bie z te­go sprawę. Sta­jemy się wsku­tek te­go al­bo za­rozu­miali i le­niwi, al­bo przygnębieni i lękli­wi, a jed­no jest równie szkod­li­we dla roz­wo­ju jak dru­gie. Naj­bezpie­czniej jest zaw­sze zaj­mo­wać się tym, co ma­my w naj­bliższym cza­sie do zrobienia. ® by Mrs Vercetti W cza­sach, gdy naj­większym ciosem dla wro­ga jest wyrzu­cenie go ze zna­jomych, zna­lezienie kum­pli umożli­wia tyl­ko te­lefon czy sms, wyz­na­nie miłości na Sky­pe oraz oświad­czy­ny na Fa­cebook'u nie są dziwną rzeczą.''Aniele mój''! Zacze­kaj, stój! Od­po­wiedz na py­tania moje Czy w życiu będą postoje? Czy jest ten lep­szy świat? Czy będzie do niego ja­kiś ślad? Czy wszys­cy tam będziemy? Czy z Bo­giem po­siłek zjemy? Lis­ta py­tań się ciągnie i wlecze Ale to nie jest średniowiecze Wszys­tko sa­memu można zapisać Na kar­tce, długo­pisem szyb­ko napisać Kiedy dziew­czy­na ma piętnaście lat, niena­widzi mężczyzn i wszys­tkich chętnie by wy­mor­do­wała. A w dwa la­ta później roz­gląda się, czy któryś przy­pad­kiem nie ocalał.Wszys­tko, co nas spo­tyka – zdro­wie czy cier­pienie, dob­ro czy zło, chleb czy głód, przy­jaźń ludzka czy niechęć, dob­ro­byt czy niedos­ta­tek – wszys­tko to w ręku Bo­ga może działać ku dobremu.