Czy Cię kocham? Nie...no co Ty? Mi tyl­ko ser­duszko wa­riuje,gdy Cię widzę.. :) 


czy-cię-kocham-nieno-co ty-mi tyl­ko-ser­duszko-wa­riujegdy-cię-widzę- 
anjaczyciękochamnienoco tymi tyl­koser­duszkowa­riujegdywidzę czy cięcię kochamnieno co tymi tyl­ko ser­duszkocię widzęczy cię kocham

Szu­kam cię - a gdy cię widzę, udaję, że cię nie widzę. Kocham cię - a gdy cię spotkam, udaję, że cię nie kocham. Zginę przez ciebie - nim zginę, krzyknę, że ginę przypadkiem...Nieroz­pozna­na wys­po rozkoszy, Kocham Cię! Ta­jem­nicza na­miet­ności duszy, Kocham Cię! Myśli mo­ja nieu­chwyt­na w locie, Kocham Cię! Ser­ce mo­jego oceanu roztargnienia, Kocham Cię! Nadziejo blis­ka tym co umierają, Kocham Cię! Uk­ry­ta duszo mo­jej świadomości, Kocham Cię! Mu­zo mo­jego życia bez trwogi, Kocham Cię! Kocham Cię stok­roć bar­dziej niźli ko­gokol­wiek do tej po­ry kochać byłam w stanie.Jak wios­na dla ma­larza nat­chnieniem tak ty jes­teś dla mnie. Pragnę cię wiel­bić po ko­niec moich dni ale wiem, że długo nie po­ciągnę z tą sa­mot­nością i uda­waną obojętnością na świat. Wiel­bię cię i kocham nic innego. Każda chwi­la gdy cię nie widzę jest chwilą straconą. Niema rzeczy ani czy­nu bym zmienił zda­nie boś ty mą gwiaz­dką w oku. Kocham Cię Ile razy mam cie od­rzu­cać bys mnie zobaczył jak długo mam myśleć, że jes­tem niczy żeby się o tym przekonać dlacze­go tak moc­no cie kocham ? kocham kocham kocham ...mame ...tate ...brata te miłości mam w sercu jes­teś miłością mo­jego życia kocham cię ser­cem i palcem kocham no­sem i ustami kocham, uwielbiam utożsa­miam cię z bogiem ta ilość ogar­nia mnie całą i śnie i tęsknie i płacze a ty mnie nie znasz To wsze­teczna jest banalność Widzę Cię nagą na wskroś Czy to herezja? Czy też poezja? Jeśli to drugie Ja Ci no­ce za­pew­nię długie Spi­jając Twój pot Dla mnie to żaden kłopot Dop­ro­wadzając Cię do Ekstazy Za­pew­niam Cie - mam jeszcze mlodzięncze zmazy Kocham Two­je usta A w myśłi mażę o Twych biustach Czy kocham Cię, bo Cię pot­rze­buję może zmienić się w pot­rze­buję Cię, bo Cię kocham?? Czy to ja próbuję sa­ma siebie okłamać?