Czy gdy­by przyszło mi nieba­wem um­rzeć, wo­lałabym żałować, że nie wyz­nałam swoich praw­dzi­wych uczuć, czy że nie ura­towałam swo­jej „god­ności” i po­zorów, że ni­kogo nie potrzebuję? 


czy-gdy­by-przyszło-mi nieba­wem-um­rzeć-wo­łabym-żałować-że nie wyz­nałam-swoich-praw­dzi­wych-uczuć-czy-że nie ura­towałam
gold fishyczygdy­byprzyszłomi nieba­wemum­rzećwo­lałabymżałowaćże nie wyz­nałamswoichpraw­dzi­wychuczućczyże nie ura­towałamswo­jej„god­ności”i po­zorówże ni­kogonie potrzebuję czy gdy­bygdy­by przyszłoprzyszło mi nieba­wemmi nieba­wem um­rzećwo­lałabym żałowaćże nie wyz­nałam swoichswoich praw­dzi­wychpraw­dzi­wych uczućczy że nie ura­towałamże nie ura­towałam swo­jejswo­jej „god­ności”„god­ności” i po­zorówczy gdy­by przyszłogdy­by przyszło mi nieba­wemprzyszło mi nieba­wem um­rzećże nie wyz­nałam swoich praw­dzi­wychswoich praw­dzi­wych uczućczy że nie ura­towałam swo­jejże nie ura­towałam swo­jej „god­ności”swo­jej „god­ności” i po­zorów

Pos­taw przed sobą jeszcze większe wyz­wa­nia niż te, którym próbu­jesz spros­tać, a roz­wi­niesz zdol­ności ko­nie­czne do po­kona­nia praw­dzi­wych trudności.Praw­dzi­wa miłość jed­naką zos­ta­nie, czy jej na wszys­tko poz­wo­lisz, czy wszys­tkiego zabronisz.Po­wiedz mi Czy przez uczuć mgłę dos­trze­gasz Praw­dziwą mnie ? Po­wiedz skąd wiesz, że mnie chcesz Dziś, jut­ro i po­jut­rze też… Wy­daję mi się to być za proste… Pat­rzysz w mo­je oczy Widzę w Twych to coś… Czy wiesz Kim jes­tem ? Czy wiesz Ko­mu chcesz od­dać swo­je życie, Swo­je ser­ce ? Boję się… Pod­daję się… Przed uczu­ciem nie ucieknę… Przed Tobą nie zbiegnę… Po pros­tu nie mogę… Nie umiem… Nie chcę… Mówisz że wa­si wyz­nawcy już nie palą in­nych, nie składają ludzi w ofie­rze, ale praw­dzi­wa wiara to właśnie oz­nacza, ro­zumiesz? Poświęcać włas­ne życie, dzień po dni, w płomieniach, poświad­czając jej praw­dzi­wość, działając dla niej, od­dychając jej is­totą. To właśnie religia.Wiesz jak to jest kiedy trze­ba wys­ta­wić przy­jaciela na próbę, bo przes­ta­jesz mu ufać? Wte­dy oka­zuje się czy jest praw­dzi­wym przy­jacielem i po­winieneś Go przep­ro­sić za zwątpienie w przy­jaźń czy jest zgno­jonym ścier­wem, do które­go nie war­to się zbliżać.I by­wają chwi­le ta­kie jak ta..w dni po­nure i deszczo­we ta­kie jak ten, gdy wszys­tkie zra­nione ser­ca tęsknią do swo­jej szczęśli­wej przeszłości i ludzi którzy ją tworzy­li..ja i mo­je ser­ce zaś nie chce­my znać czy też wspo­minać przeszłości i oso­by która ją tworzyła, liczy się tyl­ko dzień dzi­siej­szy, dzi­siej­sza sza­rość i dzi­siej­szy deszcz..bo czy war­to żyć dniem pop­rzed­nim na­wet jeśli był nad wy­raz słoneczny ?