Czy is­tnieje coś ta­kiego jak praw­dzi­wa miłość na tym świecie ? My na świecie nie zna­my praw­dzi­wej miłości . Ten świat miał kiedyś gra­nice i wte­dy mogła is­tnieć miłość. Lecz te­raz jest pus­tko­wiem który niema gra­nic zła. Który ma na­sienie które roz­kwi­ta bez dobroci.


czy-is­tnieje-coś-­kiego-jak praw­dzi­wa-miłość-na tym-świecie-my-na świecie-nie zna­my-praw­dzi­wej-miłoś-ten-świat-miał
xxmegaxxczyis­tniejecośta­kiegojak praw­dzi­wamiłośćna tymświeciemyna świecienie zna­mypraw­dzi­wejmiłościtenświatmiałkiedyśgra­nicei wte­dymogłais­tniećmiłośćlecz te­razjest pus­tko­wiemktóryniemagra­niczłaktóryma na­sieniektóreroz­kwi­tabezdobrociczy is­tniejeis­tnieje coścoś ta­kiegota­kiego jak praw­dzi­wajak praw­dzi­wa miłośćmiłość na tymna tym świecieświeciemymy na świeciena świecie nie zna­mynie zna­my praw­dzi­wejpraw­dzi­wej miłościmiłościtenten światświat miałmiał kiedyśkiedyś gra­nicegra­nice i wte­dyi wte­dy mogłamogła is­tniećis­tnieć miłośćlecz te­raz jest pus­tko­wiemjest pus­tko­wiem któryktóry niemaniema gra­nicgra­nic złaktóry ma na­sieniema na­sienie którektóre roz­kwi­taroz­kwi­ta bezbez dobrociczy is­tnieje cośis­tnieje coś ta­kiegocoś ta­kiego jak praw­dzi­wata­kiego jak praw­dzi­wa miłośćjak praw­dzi­wa miłość na tymmiłość na tym świeciena tym świeciemy na świeciemy na świecie nie zna­myna świecie nie zna­my praw­dzi­wejnie zna­my praw­dzi­wej miłościpraw­dzi­wej miłościten światten świat miałświat miał kiedyśmiał kiedyś gra­nicekiedyś gra­nice i wte­dygra­nice i wte­dy mogłai wte­dy mogła is­tniećmogła is­tnieć miłośćlecz te­raz jest pus­tko­wiem któryjest pus­tko­wiem który niemaktóry niema gra­nicniema gra­nic złaktóry ma na­sienie którema na­sienie które roz­kwi­taktóre roz­kwi­ta bezroz­kwi­ta bez dobroci

Każda chwi­la przeżywa­nia piękna jest bez­cenna. Świat na pew­no nie jest tyl­ko tym, co widzi­my na co dzień. Praw­dzi­wy świat mu­si is­tnieć, jes­tem te­go pewna. Praw­dzi­wy świat, który is­tnieje za ściana­mi te­go świata i prześwieca przez nie, jak za­palo­na świeca przez lampion.po­kora pro­wadzi do praw­dzi­wej miłości, a miłość - praw­dzi­wa miłość - ut­wier­dza w pokorze → Naj­piękniej­szą rzeczą, ja­kiej możemy doświad­czyć jest ocza­rowa­nie ta­jem­nicą. Jest to uczu­cie, które stoi u ko­leb­ki praw­dzi­wej sztu­ki i praw­dzi­wej nauki. Ten, kto go nie zna i nie pot­ra­fi się dzi­wić, nie pot­ra­fi doz­na­wać zachwy­tu, jest mar­twy, niczym zdmuchnięta świeczka.Ciągle szu­kam, ciągle błądzę, lecz ku praw­dzie co­raz bliżej. Czas mam, więc na pew­no zdążę. Gdy się do­wiem to napiszę. Bóg dał ro­zum mi otwarty abym mogła się dowiedzieć ja­ki sens ma mo­je życie, po co jes­tem na tym świecie. Było ze mną już niedobrze, wręcz kry­tycznie, blis­ko śmierci. Wierzę, że nie bez powodu pos­ta­nowił mnie oszczędzić. Wiem na­razie, że świat płaski i że Bo­giem nie Jehowa, lecz is­tnieje, wiem na pew­no ... Ona mnie na prawdę kocha! Is­tnieje świat. Pod względem praw­do­podo­bieństwa za­hacza to o gra­nicę niemożli­wości. Byłoby da­lece bar­dziej wiary­god­ne, gdy­by przy­pad­kiem nie is­tniało nic. Wówczas to w żad­nych oko­licznościach nikt nie trudziłby się szu­kaniem od­po­wie­dzi na py­tanie, dlacze­go nic nie istnieje.Praw­dzi­wy ar­tysta nie po­siada du­my. Widzi on, że sztu­ka nie ma gra­nic, czu­je, jak bar­dzo da­leki jest od swe­go ce­lu, i pod­czas gdy in­ni podzi­wiają go, on sam bo­leje nad tym, że nie do­tarł jeszcze do te­go pun­ktu, który uka­zuje mu się w od­da­li, jak światło słońca.