Czy widziałeś kiedyś orła? Jakże wol­ny jest to ptak. Le­ci dumnie, I spogląda, Na ten niewol­ników świat. Co on myśli, Kiedy widzi, ludzi w łańcuchach kłamstw? Co on myśli, Kiedy widzi, ludzi opęta­nych sznu­rami wspomnień? Czy będzie mu nas żal? Czy spoj­rzy swym bys­trym okiem, I stwier­dzi: ''Współczuję wam ''? Nie zro­bi tego. Nie obej­rzy na­wet się. Po­leci da­lej myśląc tylko, Ja­ki wspa­niały jest je­go dzień. A my możemy tyl­ko marzyć, By jak on na skrzydłach odlecieć.


czy-widziałeś-kiedyś-orła-jakże-wol­ny-jest to ptak-le­-dumnie-i-spogląda-na-ten-niewol­ników-świat-co-on myśli-kiedy-widzi-ludzi
nighthuntressczywidziałeśkiedyśorłajakżewol­nyjest to ptakle­cidumniespoglądanatenniewol­nikówświatcoon myślikiedywidziludziw łańcuchachkłamstwopęta­nychsznu­ramiwspomnieńbędziemu nasżalspoj­rzyswymbys­trymokiemstwier­dzi''współczujęwam''niezro­bitegoobej­rzyna­wetsiępo­lecida­lejmyśląctylkoja­kiwspa­niałyjest je­godzieńmy możemytyl­komarzyćbyjak on na skrzydłachodleciećczy widziałeświdziałeś kiedyśjakże wol­nywol­ny jest to ptakle­ci dumniei spoglądana tenten niewol­nikówniewol­ników światco on myślikiedy widziludzi w łańcuchachw łańcuchach kłamstwco on myślikiedy widziludzi opęta­nychopęta­nych sznu­ramisznu­rami wspomnieńczy będziebędzie mu nasmu nas żalczy spoj­rzyspoj­rzy swymswym bys­trymbys­trym okiemi stwier­dziwspółczuję wamwam? nienie zro­bizro­bi tegonie obej­rzyobej­rzy na­wetna­wet siępo­leci da­lejda­lej myślącmyśląc tylkoja­ki wspa­niaływspa­niały jest je­gojest je­go dzieńmy możemy tyl­kotyl­ko marzyćby jak on na skrzydłachjak on na skrzydłach odleciećczy widziałeś kiedyświdziałeś kiedyś orłajakże wol­ny jest to ptakna ten niewol­nikówten niewol­ników światludzi w łańcuchach kłamstwludzi opęta­nych sznu­ramiopęta­nych sznu­rami wspomnieńczy będzie mu nasbędzie mu nas żalczy spoj­rzy swymspoj­rzy swym bys­trymswym bys­trym okiemwspółczuję wam? nie zro­binie zro­bi tegonie obej­rzy na­wetobej­rzy na­wet siępo­leci da­lej myślącda­lej myśląc tylkoja­ki wspa­niały jest je­gowspa­niały jest je­go dzieńa my możemy tyl­komy możemy tyl­ko marzyćby jak on na skrzydłach odlecieć

Na­wet kiedy um­rze­my, praw­do­podob­nie nie ot­rzy­mamy od­po­wie­dzi na py­tanie, dlacze­go i po co właści­wie żyliśmy. Na­wet zap­rzy­siężony ateis­ta myśli praw­do­podob­nie, że w chwi­li śmier­ci uzys­ka jakąś od­po­wiedź. Mam na myśli to, że al­bo spot­ka się z Bo­giem, al­bo po pros­tu nicze­go więcej nie będzie.Czy myśli­cie, że kiedyś będzie inaczej? Czy wy nap­rawdę myśli­cie, że wszys­cy będą mog­li być zmecha­nizo­wani i us­tanda­ryzo­wani w pra­cy ręcznej? Nie - zaw­sze będą dy­rek­torzy i urzędni­cy wyżsi, którzy będą mu­sieli na­wet co in­ne­go jeść niż maj­strzy w fab­ry­kach, bo pra­ca umysłowa wy­maga in­nych skład­ników mózgu - mózgu i jedzenia.Cza­sami re­zyg­nu­jemy z rzeczy i ludzi dla nas ważnych, w imię...sa­mi na­wet nie wiemy cze­go. Myśli­my, że tak będzie dla nas le­piej jed­nak po­zos­ta­je tęskno­ta i wątpli­wości czy postąpi­liśmy słusznie czy sta­nie się to jed­nym z naj­większych błędów.Czas leci niekiedy jak ptak, innym razem pełza jak gad; człowiekowi jednak najlepiej wtedy, kiedy nawet nie spostrzega czy mu prędko, czy wolno czas upływa.Czy wys­tar­czy tyl­ko głowa, by zat­rzy­mać w so­bie myśli? I by­wają chwi­le ta­kie jak ta..w dni po­nure i deszczo­we ta­kie jak ten, gdy wszys­tkie zra­nione ser­ca tęsknią do swo­jej szczęśli­wej przeszłości i ludzi którzy ją tworzy­li..ja i mo­je ser­ce zaś nie chce­my znać czy też wspo­minać przeszłości i oso­by która ją tworzyła, liczy się tyl­ko dzień dzi­siej­szy, dzi­siej­sza sza­rość i dzi­siej­szy deszcz..bo czy war­to żyć dniem pop­rzed­nim na­wet jeśli był nad wy­raz słoneczny ?