Czyj sposób myśle­nia jest właści­wy? Mój, oczy­wiście. Ludzie, którzy się ze mną nie zgadzają są z de­finic­ji sza­leni. (Do mo­men­tu, gdy zmienię zda­nie, wte­dy mogą nag­le stać się przykład­ny­mi oby­wate­lami. Jes­tem elas­tyczny, nie czarno-biały.) 


czyj-sposób-myś­nia-jest właś­wy-mój-oczy­wiście-ludzie którzy ę-ze mną-nie zgadzają-są z de­finic­ji-sza­leni-do mo­men­
linus benedict torvaldsczyjsposóbmyśle­niajest właści­wymójoczy­wiścieludzie którzy sięze mnąnie zgadzająsą z de­finic­jisza­lenido mo­men­tugdyzmienięzda­niewte­dymogąnag­lestać sięprzykład­ny­mioby­wate­lamijes­tem elas­tycznynie czarnobiały czyj sposóbsposób myśle­niamyśle­nia jest właści­wyze mną nie zgadzająnie zgadzają są z de­finic­jisą z de­finic­ji sza­lenigdy zmienięzmienię zda­niewte­dy mogąmogą nag­lenag­le stać sięstać się przykład­ny­miprzykład­ny­mi oby­wate­lamiczyj sposób myśle­niasposób myśle­nia jest właści­wyze mną nie zgadzają są z de­finic­jinie zgadzają są z de­finic­ji sza­lenigdy zmienię zda­niewte­dy mogą nag­lemogą nag­le stać sięnag­le stać się przykład­ny­mistać się przykład­ny­mi oby­wate­lami

Sta­ram się nie przej­mo­wać złymi chwi­lami w moim życiu. Jed­nak to trud­ne, gdy jest się cho­ler­nie wrażliwą osobą, która przej­mu­je się wszys­tkim ze zdwo­joną siłą. Jes­tem tyl­ko człowiekiem, z dnia na dzień się nie zmienię. Ale war­to próbować.Oj­czyz­na ba­nity na­dała im miana Dziś się ty­tułują Jeżeli mo­ja teoria względności okaże się słuszna, Niem­cy po­wiedzą, że jes­tem Niem­cem, a Fran­cu­zi, że oby­wate­lem świata. Jeśli­by miała się oka­zać błędna, Fran­cja oświad­czyłaby, że jes­tem Niem­cem, a Niem­cy, że jes­tem Żydem.— czytaj całośćNig­dy jeszcze nie ut­wier­dziłem się moc­niej w kojącej pew­ności. Jes­tem oby­wate­lem Ziemi, dzie­dzi­cem nie tyl­ko Greków i Rzy­mian, ale pra­wie nieskończoności.Jes­teś ze mną gdy jest ciem­no i jasno... Jes­teś ze mną gdy jest dob­rze i źle... Jes­teś w moich myślach i marze­niach... Ale prze­de wszys­tkim mój kocha­ny jes­teś w moim ser­cu... na zawsze Większość ludzi, to zwierzęta stad­ne, gro­madzą się w gru­py, bo sa­mi są słabi, bez­silni. Jeśli w roz­mo­wie z kimś boisz się włas­ne­go zda­nia, wy­powiadasz je tyl­ko wte­dy, kiedy czu­jesz i widzisz wspar­cie in­nych osób, to gar­dzę tobą. Bo gdy nag­le znaj­dziesz się w sy­tuac­ji, kiedy będziesz sam, to jes­teś zerem.