Czym może oka­zać się całe życie dla jed­ne­go dnia? Może przeżyje­my w nim parę lat...?Na pożeg­na­nie kil­ka słów w Twoich oczach. Wróci­my bez śla­du łez, których nie sposób będzie wy­suszyć. Ten poszar­pa­ny od­dech, który zawęża ob­raz do jed­nej krop­li wy­sychającej na roz­grza­nym od wspom­nień policzku...  


czym-może-oka­zać ę-całe-życie-dla-jed­ne­go-dnia-może-przeżyje­my-w nim-ę-latna-pożeg­na­nie-kil­ka-słów-w twoich-oczach
starlightczymmożeoka­zać sięcałeżyciedlajed­ne­godniamożeprzeżyje­myw nimparęlatnapożeg­na­niekil­kasłóww twoichoczachwróci­my bezśla­dułezktórychnie sposóbbędziewy­suszyćten poszar­pa­nyod­dechktóryzawężaob­razdo jed­nejkrop­liwy­sychającejna roz­grza­nymod wspom­nieńpoliczku czym możemoże oka­zać sięoka­zać się całecałe życieżycie dladla jed­ne­gojed­ne­go dniamoże przeżyje­myprzeżyje­my w nimw nim parępożeg­na­nie kil­kakil­ka słówsłów w twoichw twoich oczachwróci­my bez śla­duśla­du łezktórych nie sposóbnie sposób będziebędzie wy­suszyćten poszar­pa­ny od­dechktóry zawężazawęża ob­razob­raz do jed­nejdo jed­nej krop­likrop­li wy­sychającejwy­sychającej na roz­grza­nymna roz­grza­nym od wspom­nieńod wspom­nień policzkupoliczku  czym może oka­zać sięmoże oka­zać się całeoka­zać się całe życiecałe życie dlażycie dla jed­ne­godla jed­ne­go dniamoże przeżyje­my w nimprzeżyje­my w nim parępożeg­na­nie kil­ka słówkil­ka słów w twoichsłów w twoich oczachwróci­my bez śla­du łezktórych nie sposób będzienie sposób będzie wy­suszyćktóry zawęża ob­razzawęża ob­raz do jed­nejob­raz do jed­nej krop­lido jed­nej krop­li wy­sychającejkrop­li wy­sychającej na roz­grza­nymwy­sychającej na roz­grza­nym od wspom­nieńna roz­grza­nym od wspom­nień policzkuod wspom­nień policzku  

Myślisz, że wspom­nienie roz­bi­te na ty­siąc ka­wałków przes­ta­je być wspom­nieniem? A może ma się wte­dy za­miast jed­ne­go ty­siąc wspom­nień? Jeśli tak, to myślisz, że te­raz każde z te­go ty­siąca będzie bo­lało z osobna? Tak trud­no pro­sić o słowa w których czułość się chowa kiedyś tak oczywiste te­raz rap­tem wspom­nienia mgliste Tak ciepło w sofę wtulona pod po­wieka­mi Two­je ramiona stęskniona Nic Nikt Pus­ty kielich rozpaczy Suche oczy Ut­rzy­mać się na powierzchni Słonych łez morza przeszłości W bez­dech obrócona Nieuf­na dla radości Nig­dy nie pogodzona Wypalona Zżar­ta solą Uśmie­cham się do Ciebie chwy­tając nieśmiało dziś w gar­dle sta­je całe wczoraj żołądek ścis­ka jutro W in­nym świecie wi­taj mój uśmiech i wolę życia... A może się nie znamy....Przychodzą w życiu ta­kie momenty, w których nie po­może nic. Człowiek umiera jak nar­cyz ścięty. Nie po­magają już łzy. Wdep­tują w życie ludzie prawdziwi, co zasłużyli na głos Większość to jed­nak nieludzkie dziwy, którym na­leży się stos. Na tym sto­sie spa­lone zgliszcza moich snów, zwęglo­ne resztki niep­rze­myśla­nych słów. Na tym sto­sie węgiel­nym giną śla­dy twoich stóp. Ogień nie da­je ciepła... Sku­wa w kaj­da­ny lód...Lek­cja dla jed­ne­go człowieka to dla dru­giego his­to­ria, ale często his­to­ria jed­ne­go człowieka dla dru­giego może oka­zać się lekcją.To, co w życiu doczes­nym naj­cenniej­sze, może oka­zać się bez znacze­nia dla życia wiecznego.Pos­przątam po to­bie, każde wspom­nienie zgniotę w kulkę i wcisnę głębo­ko, scho­wam myśli, stłumię roz­cza­rowa­nie, przes­tanę roz­myślać i zam­knę twoją pos­tać w głowie jak książkę, która oka­zała się dla mnie za trud­na. Nie mar­tw się, że jed­nak nie kochasz - które­goś dnia u mnie będzie wszys­tko w porządku.