dałam Ci całą siebie na­wet so­bie z siebie nie zos­ta­wiłam nic a teraz te­raz to już na­wet siebie nie mam...


dałam-ci całą-siebie-na­wet-so­bie-z siebie-nie zos­­wiłam-nic-a-teraz-te­raz-to już-na­wet-siebie-nie mam
schmerzdałamci całąsiebiena­wetso­biez siebienie zos­ta­wiłamnicterazte­razto jużnie mamdałam ci całąci całą siebiesiebie na­wetna­wet so­bieso­bie z siebiez siebie nie zos­ta­wiłamnie zos­ta­wiłam nicteraz te­razte­raz to jużto już na­wetna­wet siebiesiebie nie mamdałam ci całą siebieci całą siebie na­wetsiebie na­wet so­biena­wet so­bie z siebieso­bie z siebie nie zos­ta­wiłamz siebie nie zos­ta­wiłam nicnic a teraza teraz te­razteraz te­raz to jużte­raz to już na­wetto już na­wet siebiena­wet siebie nie mamdałam ci całą siebie na­wetci całą siebie na­wet so­biesiebie na­wet so­bie z siebiena­wet so­bie z siebie nie zos­ta­wiłamso­bie z siebie nie zos­ta­wiłam nicnie zos­ta­wiłam nic a teraznic a teraz te­raza teraz te­raz to jużteraz te­raz to już na­wette­raz to już na­wet siebieto już na­wet siebie nie mamdałam ci całą siebie na­wet so­bieci całą siebie na­wet so­bie z siebiesiebie na­wet so­bie z siebie nie zos­ta­wiłamna­wet so­bie z siebie nie zos­ta­wiłam nicz siebie nie zos­ta­wiłam nic a teraznie zos­ta­wiłam nic a teraz te­raznic a teraz te­raz to juża teraz te­raz to już na­wetteraz te­raz to już na­wet siebiete­raz to już na­wet siebie nie mam

Każda no­wa miłość, to ko­lej­ne sprze­dawa­nie cząstek siebie - prak­tycznie za drob­ne. Każde spot­ka­nie, dot­knięcie ręki, aż wreszcie seks i pos­to­sun­ko­we dialo­gi to je­den wiel­ki han­del or­ga­nami, Twoimi or­ga­nami. Od­da­jemy siebie z każdym od­dechem, ruchem, mgnieniem oka. Od­da­jemy, by po­tem się obudzić, że nie można odejść. Bo­wiem nie ma się już nic. Na­wet siebie. To obłęd tej up­ragnionej przez Nas miłości, wiesz !? `By­wa, że jes­teśmy tak zajęci szu­kaniem siebie ze na­wet nie zauważamy ze ma­my siebie tuż obok.Tak na prawdę do­biera­my so­bie ta­kich przy­jaciół, który­mi sa­mi według siebie jes­teśmy. Mam na myśli to, że siebie uważamy za oso­by szlachet­ne i po­dob­nych so­bie chce­my mieć wokół siebie, ludzi po­dob­nie myślących i czujących, tak, aby pow­stała nić po­rozu­mienia wspólne­go, która będzie fun­da­men­tem tej przy­jaźni i uczy­ni ją prawdziwą.Mam ochotę wy­lać z siebie słowa, o których na­wet nie myślę.Najstraszniejsze jest nienawidzić siebie, wstydzić się siebie, a jednak nie móc od siebie uciec, wciąż do siebie wracać i dlatego siebie przeklinać.Bo tyl­ko wiara w siebie jest niezakłamana Mając wiarę w siebie zwy­ciężysz na­wet jeśli przegrasz...