Dam Ci gwiaz­dkę z nieba Dla mnie? Nie! Nie trze­ba. To czym mogę Cię uraczyć, By za bar­dzo nie zniesmaczyć. Nie chcę gwiaz­dek, są na niebie Pot­rze­buję tyl­ko Ciebie.


dam-ci gwiaz­dkę-z nieba-dla-mnie-nie-nie-trze­ba-to-czym-mogę-cię-uraczyć-by-za bar­dzo-nie zniesmaczyć-nie-chcę-gwiaz­dek
filutkadamci gwiaz­dkęz niebadlamnienienietrze­batoczymmogęcięuraczyćbyza bar­dzonie zniesmaczyćchcęgwiaz­deksą na niebiepot­rze­bujętyl­kociebiedam ci gwiaz­dkęci gwiaz­dkę z niebaz nieba dladla mnienie trze­baczym mogęmogę cięcię uraczyćby za bar­dzoza bar­dzo nie zniesmaczyćnie chcęchcę gwiaz­deksą na niebie pot­rze­bujępot­rze­buję tyl­kotyl­ko ciebiedam ci gwiaz­dkę z niebaci gwiaz­dkę z nieba dlaz nieba dla mnieczym mogę cięmogę cię uraczyćby za bar­dzo nie zniesmaczyćnie chcę gwiaz­deksą na niebie pot­rze­buję tyl­kopot­rze­buję tyl­ko ciebie

6;30, cho­ra godzi­na i której człowiek mu­si wyjść z do­mu. O tej porze ro­ku na niebie widzi piękny księżyc i gwiaz­dy. Nie zro­zum­cie mnie źle. Lu­bię gwiaz­dy, gwiaz­dy są piękne, ale jak człowiek ma zacząć żyć jeśli ciągle ma nadzieję, że śni? podróżując w nieskończoności przes­trze­ni i perspektyw krzyżują z sobą wszys­tkie drogi o różnym czasie w różnych miejscach ok­ry­ta milczeniem to cze­go mogę doświadczyć nies­tałym sto­sun­kiem do siebie niepodziel­nych cząstek nie wiem jak daleko jes­tem w sta­nie sięgnąć ser­cem i umysłem jak pos­trze­ga cię ktoś obcy mie­szkający w tobie choć mnie otaczasz przenikasz oświecasz mo­je sny jak gwiaz­dy na niebie i pat­rzę pros­to w two­je oblicze jak nikt jednoznacznie nie pot­ra­fię ciebie opisać na zaw­sze po­zos­ta­niesz tajemnicą taką jaką jest człowiek Spoglądam na swoją niedoskonałość Z per­spek­ty­wy gwiazd Wy­tyczam ścieżki błędów i kar Jes­teś mi pot­rzeb­na Ja i Ty w jed­nym fo­telu i sny Bla­de mgły nad ołtarzem praw­dy Nieos­trożne spoj­rze­nia już były Obok wiary w przez­nacze­nie Chcę spoglądać w Ciebie Bar­dzo cię nie znam Wy­raźnie słyszę syk Pot­rze­buję twoich zeznań Dlacze­go jes­teś tak da­leko wte­dy gdy tak bar­dzo Cię pot­rze­buję blis­ko? Dlacze­go Cię nie ma gdy pot­rze­buję Two­jej obec­ności? Dlaczego...? Na­wet nie wiesz jak bar­dzo te­raz Cię pot­rze­buję... Te­raz, kiedy wiem, że już niedługo mi Ciebie zabraknie..Bo ja po­kochać pragnę znów dla Ciebie tyl­ko żyć na zaw­sze Bo ja usłyszeć pragnę Cię Zo­baczyć zno­wu świat w Twych barwach I gotów jes­tem pójść na końca świata próg po Ciebie Lecz wiem nie znajdę nig­dzie Cie uciekłeś I chce za­pom­nieć wszys­tko złe nie mogę Bo ja  tak bar­dzo w cieniu łez żałuję