Dla ciebie jes­tem ateistą, dla Bo­ga - kon­struk­tywną opozycją.


dla-ciebie-jes­tem-ateistą-dla-bo­ga- kon­struk­tywną-opozycją
woody allendlaciebiejes­temateistądlabo­ga kon­struk­tywnąopozycjądla ciebieciebie jes­temjes­tem ateistądla bo­ga kon­struk­tywną opozycjądla ciebie jes­temciebie jes­tem ateistądla ciebie jes­tem ateistą

Kręcę się na fo­telu biurowym Na ta­nim fo­telu, metalowym Sza­leńcze żądze całkiem pier­wotne Za­raz złamie ołówek, kar­tkę pot­ne Jes­tem strachem dla świata Jes­tem prze­syco­ne wcielo­ne zło Jes­tem urzędni­kiem, jam jest biurokrata Za my­mi ple­cami, re­gula­min i godło Jes­tem dla pe­tentów gor­szy od ka­ta Urzędnik to ja, wo­da, co skałę drąży Do zab­lo­kowa­nia Twych marzeń dąży  Wiem jak dot­rzeć W za­kamar­ki Ciebie Wiem i widzę Za­pach emoc­ji na ciele Czuję bi­cie Ser­ca ko­biece­go Jes­tem z tobą I nie chcę już Więcej wie­dzieć Cze­go ci trze­ba Jes­tem i ty jes­teś Wys­tar­czy dla nas Darów Bożych Z błękit­ne­go nieba Dziecięce ręce zdol­ne są czy­nić cu­da z piasku, zam­ki, ta­my, ''bab­ki'', zwierzęta i fi­gury tyl­ko ich kon­struk­to­rowi znane, a po­tem pod­dają je de­kon­struk­cji przy użyciu wody, ska­zując siebie na skraj­ne emoc­je - ra­dość, smu­tek, aż po roz­pacz - do­rosłe już ręce nie są w sta­nie ująć garści wyobraźni, jaką będąc dziec­kiem posiadamy.Cze­kałam kiedy po­wiesz mi, że jes­tem dla Ciebie, jes­teś ze mną, że ja i Ty to coś, co jest na pew­no, że jest naprawdę.dla ciebie rozebrana z poczu­cia wstydu jes­tem kotką kocicą głaszczesz mnie mruczę te­raz już wiem, że dla Ciebie jes­tem jedną z wielu róż, w wa­zonie bez wody.