Dla człowieka neut­ralne­go na głębsze prze­myśle­nia le­piej uz­nać is­tnienie bo­ga i po śmier­ci niep­rzy­jem­nie się zas­koczyć, niż uz­nać, że go nie ma i uświado­mić so­bie je­go is­tnienie, gdy będzie już za późno. Nie jes­tem neutralnym.


dla-człowieka-neut­ralne­go-na głębsze-prze­myś­nia-­piej-uz­nać-is­tnienie-bo­ga-i po śmier­-niep­rzy­jem­nie ę-zas­koczyć
qchesdlaczłowiekaneut­ralne­gona głębszeprze­myśle­niale­piejuz­naćis­tnieniebo­gai po śmier­ciniep­rzy­jem­nie sięzas­koczyćniżuz­naćże go nie ma i uświado­mićso­bieje­gois­tnieniegdybędziejużza późnoniejes­temneutralnymdla człowiekaczłowieka neut­ralne­goneut­ralne­go na głębszena głębsze prze­myśle­niaprze­myśle­nia le­piejle­piej uz­naćuz­nać is­tnienieis­tnienie bo­gabo­ga i po śmier­cii po śmier­ci niep­rzy­jem­nie sięniep­rzy­jem­nie się zas­koczyćniż uz­naćże go nie ma i uświado­mić so­bieso­bie je­goje­go is­tnieniegdy będziebędzie jużjuż za późnonie jes­temjes­tem neutralnymdla człowieka neut­ralne­goczłowieka neut­ralne­go na głębszeneut­ralne­go na głębsze prze­myśle­niana głębsze prze­myśle­nia le­piejprze­myśle­nia le­piej uz­naćle­piej uz­nać is­tnienieuz­nać is­tnienie bo­gais­tnienie bo­ga i po śmier­cibo­ga i po śmier­ci niep­rzy­jem­nie sięi po śmier­ci niep­rzy­jem­nie się zas­koczyćże go nie ma i uświado­mić so­bie je­goso­bie je­go is­tnieniegdy będzie jużbędzie już za późnonie jes­tem neutralnym

Kiedyś miłość bliźniego wy­rażała się w po­lece­niu Ja... Jes­tem jedną z tych, które przy­wiązują się do jed­ne­go miłego słowa. Ta, która zaw­sze wszys­tko wyol­brzy­mia. Za­leży mi na in­nych o wiele bar­dziej, niż ja kiedy­kol­wiek znaczyłam dla nich. Ro­bię so­bie nadzieję, a po­tem płaczę. Sta­ram się tyl­ko, żeby nikt nie zauważył te­go, że jes­tem smut­na. Często się śmieję bo kocham to. Ta­ka już jes­tem. Cho­ler­nie wrażli­wa i wesoła...Jeśli nie wie­rzysz w duszę, mu­sisz prze­cież uz­nać, że ciało two­je żyć będzie ja­ko tra­wa zielo­na, ja­ko obłok. Jes­teś prze­cież wodą i prochem.- Prze­cież nie jes­tem psycho­patką, która ma ob­sesje na pun­kcie śmierci. - Nie, nie jes­teś. Ale lu­bisz się z nią ba­wić. Jak w kot­ka i myszkę. Ty jes­teś myszką. - Uciekam. Jes­tem sprytniejsza. -No jes­teś, jes­teś, ale kiedyś ko­tek będzie szyb­szy przez tą Twoją zabawę.Poz­nać na­turę człowieka, poz­nać ją głębo­ko, całko­wicie, zro­zumieć kim jest właści­wie człowiek - to wiel­ki ra­tunek dla współczes­ne­go świata.Dro­gi Przyjacielu! Dziękuję ser­decznie za Twój list. Spa­liłem go z przy­jem­nością. Prze­minął na dob­re w mgnieniu oka, niczym praw­dzi­wa roz­mo­wa. Przyz­nam, że wa­hałem się. Brak mi jeszcze Two­jej od­wa­gi. U mnie bez zmian. Wciąż nie wiem, co ro­bię z życiem. Jes­tem pot­wornie zmęczo­ny. I trwam w naiw­nej nadziei, że kiedyś będzie le­piej. Spoczy­waj w pokoju, p.