Dlacze­go chce­my by nas okłama­no? Bo nie chce­my znać prawdy? Gdy od­kry­jemy, że nas okłamy­wano dlacze­go te­go nie przyznamy? Bo nie chce­my przyz­nać że da­liśmy się okłamać, a może to kłam­stwo stało się naszą prawdą? 


dlacze­go-chce­my-by nas-okłama­no-bo nie chce­my-znać-prawdy-gdy-od­kry­jemy-że nas-okłamy­wano-dlacze­go-te­go-nie przyznamy-bo
silvidiandlacze­gochce­myby nasokłama­nobo nie chce­myznaćprawdygdyod­kry­jemyże nasokłamy­wanodlacze­gote­gonie przyznamybonie chce­myprzyz­naćże da­liśmy sięokłamaća możeto kłam­stwostało sięnasząprawdą dlacze­go chce­mychce­my by nasby nas okłama­nobo nie chce­my znaćznać prawdygdy od­kry­jemyże nas okłamy­wanookłamy­wano dlacze­godlacze­go te­gote­go nie przyznamybo nie chce­mynie chce­my przyz­naćprzyz­nać że da­liśmy sięże da­liśmy się okłamaća może to kłam­stwoto kłam­stwo stało sięstało się nasządlacze­go chce­my by naschce­my by nas okłama­nobo nie chce­my znać prawdyże nas okłamy­wano dlacze­gookłamy­wano dlacze­go te­godlacze­go te­go nie przyznamybo nie chce­my przyz­naćnie chce­my przyz­nać że da­liśmy sięprzyz­nać że da­liśmy się okłamaća może to kłam­stwo stało sięto kłam­stwo stało się naszą

Kom­ple­men­ty lu­bi każdy, obel­gi wszys­cy sta­ramy się za­pom­nieć. Na kłam­stwo każdy z nas przy­myka oko, za prawdę większość się ob­raża. Gdy chce­my dob­rze, zaz­wyczaj jest źle. Gdy życzy­my źle in­nym ludziom, zwyk­le ob­ra­ca się to prze­ciw­ko nam. Gdy kocha­my - cier­pi­my. Kiedy nie chce­my miłości, ona nies­podziewa­nie się pojawia.. 23.06.2011 Nie mogłam da­lej cię okłamy­wać. Kłam­stwo um­niej­szyłoby war­tość naszych przeżyć, a ja te­go nie chcę....Dlacze­go jest tak , że zaw­sze jak chce­my aby pew­na oso­ba od­wza­jem­niła uczu­cia ona te­go nie ro­bi ... , a w za­mian dos­ta­jemy kil­ka in­nych osób , które nie ko­nie­cznie chce­my w so­bie roz­kochać ... Nie wiem , czy ktoś zro­zumie tą myśl ...Każda kobieta chce wziąć odwet i chce przebaczyć. Jeśli nie odegra się na nas, odegra się na kimś innym albo na nas za kogoś innego.Każda ko­bieta chce wziąć od­wet i chce prze­baczyć. Jeśli nie odeg­ra się na nas, odeg­ra się na kimś in­nym, al­bo na nas za ko­goś innego.I zed­rzeć tych gu­zików bramy I tych zamków ideały By po­wie­dzieć jes­tem Twoja A jed­nak niczyja I uk­ry­wając oczy moje Zat­ra­cic sie w Twoich I us­ta ot­warte sze­roko zamknięte Mówiące na przekór ser­cu Nie chcę ... Tak! Tak! Tak bar­dzo chcę! Byś tonął w nich Nie chcę Nie chcę, byś do­tykał jej Duszy co drży Nie chcę! Nie chce Cię znać Zapomniałam Imię. Imię. Imię ... Krzyczę każde­go dnia ...